#sport #strach #zalesie #mirkokoksyZawsze byłam bardzo strachliwym dzieckiem. Bałam się wisieć na drabince wysoko nad ziemią w podstawówce, skakać przez kozła, już w przedszkolu czułam wewnęrzny opór przed jakimiś fikołkami na zajęciach tanecznych. Teraz w dorosłości bardzo mi to przeszkadza. Jestem bardzo wkręcona w siłownie, kalistenike itp i chciałabym np. nauczyć się stania na rękach (jestem w trakcie), ale przerażają mnie już same ćwiczenia wprawkowe (np próba oderwania się od ściany), lub też czasem gdy drążek jest za wysoko, to mam problem z podciągnięciem się, bo boję się wysokości. Bardzo mnie to denerwuje i nie wiem jak sobie z tym radzić, przecież nie pójdę do psychologa na terapie, bo boje się stać na rękach xd. Ogólnie mam "dobre relacje ze swoim ciałem", ale czasem mam taką blokadę w głowie przed niektórymi rzeczami i nie umiem jej przełamać, przestałam nawet przez to chodzić na pewne zajęcia. Jakieś rady jak się przełamać?

