Mirasy, mam 3 kolegów i ogólnie często się spotykamy, jeździmy samochodem gdzieś po okolicy, oczywiście nie liczymy siebie za paliwo do samochodu, raz pokieruje jeden, raz drugi itd, ale to są koszty powiedzmy max 50zł jeden wyjazd. Teraz wymyśliliśmy, że jedziemy na sylwestra do Zakopanego. I powiedziałem, że jak chcą to mogę ja pokierować samochodem, bo i tak biorę leki, alkoholu pić nie mogę, to oni sobie tam coś wypiją, a ja napije się soczku caprio. No i tak mamy zrobić, ale nie przewidziałem kosztów transportu.. Jednak z warszawy do zakopanego mam tam około 420km, czyli na paliwo musiałbym szykować w dwie strony z 400zł. Do tego hotel, jedzenie, inne atrakcje, już wychodzi mi spora suma, a jednak będąc studentem mam ograniczoną pule pieniędzy.. Czy waszym zdaniem powinienem ja pokryć koszty transportu i nie marudzić? Nie chce żebyście mnie wzięli za jakiegoś dusigrosza, ale osobiście, gdyby ktoś inny kierował tyle km to sam bym zaproponował, żebyśmy rozbili koszty zakupu paliwa.. Przynajmniej ja mam takie podejście, bo byłoby mi głupio, żeby ktoś kilka stówek wydał więcej, a ja miałbym wozić dupe za darmo. Jakie macie podejście w tym temacie i jak byście zrobili, żeby każda strona była zadowolona? #rozowepaski #niebieskiepaski #pytaniedoeksperta #pytanie #podrozujzwykopem #kiciochpyta

