#rozowypasek here.Piszę stąd bo nie mam konta a widziałam debilny wpis na mirko i muszę odpowiedzieć. Wpis był z gatunku tych prezentujących prawdę objawioną xD że każdy facet literalnie weźmie sobie raczej kobietę z 0 osiągnięć a nie „karierowiczkę” z korpo bo podobno takie nie nadają się do związku Więc wobec tego to ja na własnym przykładzie już wam pokazuję że to nie prawda xdParę słów o mnie - mam doktorat ze STEM, pracuję „w zawodzie” ale nie na uczelni czyli ogólnie branża R&D. Zarobki? Pięciocyfrowe z 2 z przodu. Czy jestem w związku z facetem? Tak, bierzemy ślub w przyszłym roku.Czy miałam problem ze znalezieniem faceta? Trochę tak, bo nie każdy się nadaje do takiego życia. Odpadają goście słabi psychicznie których samoocena zależy od tego co gadają ich koledzy albo co gorsza np co piszą „koledzy” z wykopu. Odpadają goście którzy mają na tyle niską pewność siebie że czuliby się niepewnie gdyby ich kobieta nie dość że była niezależna finansowo to jeszcze zarabiała więcej. Niestety część facetów jak widzi, że argument finansowej zależności który ma zniechęcać kobietę do odejścia nie istnieje to zaczyna się stresować. W sensie nie potrafią udźwignąć że kasa to w ogóle może nie być żaden argument dla kobiety żeby z nimi zostać.Więc ogólnie nie było łatwo znaleźć faceta dla którego męskość =\= przewaga finansowa. Ale się udało. Czy polecam też wam szukanie takich kobiet? Tak, jeżeli znacie swoją wartość i nie wypływa ona tylko z tego że macie pieniądze i poczucie kontroli z tym związane.Jakie są plusy takiego związku? Zgodnie z tym co mówi mój narzeczony:- ma dużo mniej stresu w życiu bo wie, że bycie żywicielem rodziny to nie tylko jego misja i że jakby się np chciał przekwalifikować i nie pracując uczyć się nowego zawodu np przez rok to nie będzie to żaden problem - twierdzi że da się ze mną porozmawiać w bardzo interesujący sposób i że zawsze chciał mieć żonę z którą będzie sobie mógł podyskutować aż do śmierci na tematy jak np fizyka kwantowa. Bo na emeryturze seks się pewnie nudzi już a rozmowy z żoną się toczy każdego dnia i nie powinny nudzić.- twierdzi że nie biorę jeńców w akademickich dyskusjach i pare razy zezłomowałam jego wszystko wiedzących kolegów na argumenty - akurat jego zgodnie z jego słowami to kręci i jest dumny że będzie miał taką żonę- jak mam jakieś wystąpienie publiczne i ubieram się bardzo elegancko (szpilki, garsonka, jedwabna koszula) - twierdzi że strasznie go to jara w połączeniu z moim wysokim statusem społecznym. Zawsze przecież po takim wystąpieniu wracam do niego w tych ciuchach ( ͡° ͜ʖ ͡°)- oczywistość na koniec: żyjemy na bardzo wysokim poziomie, dużo wyższym niż jego koledzy zarabiający podobnie do niego ale mający dziewczyny czy żony zarabiające dużo mniej od nich.#zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #tinder

