Wracam do Was z kontynuacją mojego problemu którego opisałem tu z 2 tygodnie temu, konkretnie: https://wykop.pl/wpis/80347041/obserwuj-mirkoanonim-mam-dziwny-problem-ze-zdrowietl;dr Od kiedy zmieniłem dietę z fastfoodów na zwykłe domowe posiłki, to miewam biegunki oraz podwyższają mi się próby wątrobowe, ALT i bilirubina ponad normę. Jak znów wracam do śmieciowego żarcia to problemy ustępują, a wyniki wracają do normy.Wykop wskazywał na jakiś uczulający składnik pokarmowy lub za dużą ilość błonnika. Ale ustaliłem nowe fakty: mianowicie zauważyłem, że to nie rodzaj jedzenia ma na to wpływ ale jego ilość/kaloryczność (być może rozkład makro ale tego jeszcze nie zbadałem).Chodzi o to, że jak już zrezygnowałem z fastfoodów to jadłem kuchnię lekkostrawną, pewnie na lekkim deficycie kalorycznym. I wtedy miałem problemy żołądkowe i podniesione wyniki wątrobowe. Ale za to jak jadłem to samo ale w dużej objętości, tak, że cały czas byłem pod korek i jeszcze dopychałem się warzywami/owocami to problemów tych nie miałem. Zrobiłem badania i tak samo.Następnie spróbowałem w drugą stronę - dania fastfoodowe/gotowce ale z deficytem kaloryczny i problemy żołądkowe od razu wróciły. Dziś rano robiłem badania i standardowo, alt i bilirubina ponad normę, a tydzień temu było w normie.U lekarza jeszcze nie byłem, chce przetestować to raz jeszcze aby wykluczyć zbieg okoliczności.Dodatkowo zauważyłem, że te moje luźniejsze stolce mają jakby jaśniejszy kolor, taki wchodzący w brąz, a papier po użyciu jest lekko żółtawy.Ktoś wie co to może być? Ja sobie w głowie ułożyłem taką teorię: jak jem dużo to organizm i wątroba oraz cały ten układ pracuje na pełnych obrotach i wszystko jest ok. Za to jak jem poniżej zapotrzebowania to może jakaś żółć? (bilirubina?) magazynuje się? nie jest zużywa i jest wydalana wraz ze stolcem, a wyniki badań świadczą o takim stanie. Jest to możliwe?#zdrowie #medycyna #dieta #lekarz

