Jeśli myślicie, że damski przegryw nie istnieje to jak wyjaśnicie moją sytuację? Tak od początku. Poznałam chłopaka na tagu #randkujzwykopem ja 24 lata, nigdy nie byłam w związku, on 28 lat też całe życie sam. Mam dużo kompleksów z powodu wyglądu. Jestem szczupła, ale przeciętna z wyglądu. Szare oczy, mysie cienkie włosy. On również miał kompleksy. Zawsze zapewniałam go, że kocham go i jest idealny. Zanim doszło do spotkania, pisaliśmy ze sobą codziennie. Potem zaczęliśmy spotykać się na żywo, aż wreszcie zamieszkaliśmy ze sobą. Na początku był dla mnie miły, po czasie zaczęło się piekło. Wyśmiewał mój wygląd. Porównywał do aktorek, celebrytek, twierdził, że są ode mnie ładniejsze. Oglądał się za innymi kobietami na ulicy. Po pewnym czasie odkryłam, że masowo pisze do wielu kobiet w internecie. Pięknych kobiet. Żadna mu nie odpisała. Zerwałam. Próbował się tłumaczyć, twierdził, że kocha tylko mnie, a one przecież nie odpisały, więc nie powinnam robić afery. Byłam załamana. Moją ocena zawsze była niska, ale po związku z nim, czuję się jeszcze gorzej. Zawsze mówił, że ludzie oceniali go po wyglądzie, przez genetykę miał złe życie, ale ja nigdy w żaden sposób nie wyśmiewałam jego kompleksów. Nigdy nie śliniłam się na widok innych mężczyzn. Był dla mnie wyjątkową osobą. Myślałam, że w próżnym świecie skupionym na perfekcyjnym wyglądzie, wreszcie znalazłam mężczyznę, dla którego liczy się serce. Mocno się zawiodłam. Nawet tutaj nie znalazłam mężczyzny, który pokochałby mnie za to jaka jestem. Oddałam całe swoje serce, dbałam o niego, gotowałam ulubione potrawy, wspierałam, ale nie jestem piękna. Mam dość próżnego świata skupionego tylko na wyglądzie. Co z tego, że kocham, jestem wierna, dbam, skoro jakaś piękność jest prawdziwie kochana. Nawet jeżeli jest złą osobą. Chciałabym kochać i być kochana z wzajemnością. Niestety bez ładnej buzi nie jest to możliwe.#zalesie #zwiazki #damskiprzegryw #logikaniebieskichpaskow #smutnazaba

