Ciężko mi się pogodzić z faktem bycia mało ambitną osobą. Niestety, całe życie w siebie nie wierzyłam, miałam bardzo niską samoocenę i notorycznie podcinane skrzydła. 27 lvl here.Poszłam na studia, które mnie pasjonowały na ASP i tak, pracuję w zawodzie i to wszystko miało wyglądać inaczej, bo wówczas zarobki mogły być bardzo fajne w mojej branży. Potem weszło AI i depresja, że dalsze pójście w to co lubię nie ma sensu. Pracuję teraz w marketingu i głównie robię video z produktami, które są przeze mnie wymodelowane. Robię czasami katalogi i inne rzeczy. Praca super, bo przyjemna i zdalna, zarobki nie – 7 tys. brutto, ale mam na papierze rok doświadczenia, a to moja druga firma. Marzeniem moim była praca jako grafik 3D, który może zarobić trochę inaczej.Żeby czuć, że odkładam kasę, to po godzinach robię zlecenia i potrafię na nich zarobić dodatkowe 3-4 tys. miesięcznie niewielkim kosztem, ale DALEJ jest to praca dodatkowa. Co prawda to lubię.Staram się być lepsza… dużo ćwiczę, dbam o siebie, uczę się nowych języków, dużo projektuję w wolnym czasie i zaczęłam uczyć się programować, choć i tak nie będę programistą. Jestem osobą, która ma dużo zainteresowań, ale co mi z nich jak nie mogę nic spieniężyć.Zauważyłam, że jak mój facet opowiada coś o dziewczynie jego przyjaciela, która jest nauczycielem, pracuje po 2 godziny dziennie na etacie i wyciąga z korków 3x tyle, to czuję się kijowo, że jestem aż tak przeciętna.W moim wieku już nie chcę mi się ewentualnie poprawiać matury i potem iść na 5 lat studiów (co najmniej), żeby mieć nowy zawód, który i tak może mi się nie spodobać.Z drugiej strony to ja tak bardzo chcę zmian… chcę mieć jakąś ścieżkę rozwoju. Wiedzieć w co warto włożyć kasę i czas. Jeszcze zostało mi tyle lat do emerytury. Jest przecież dużo ludzi, którzy się przebranżawiają i po 30 roku życia.#zalesie #pracbaza #praca #grafika #depresja

