Opublikowane

Jak radzić sobie z frustracją i depresją?

Odczuwam ostatnio straszna frustrację w życiu, patrzę na innych i czuje się jak przegryw, mam wrażenie że robiłem wszystko "jak trzeba", a mimo to wszystko mi odjeżdża, jestem w tyle za moimi rówieśnikami i nie wiem dlaczego, nie potrafię zrozumieć co robię źle, mam wrażenie że moje życie jest beznadziejne, przytłacza mnie to że nie wykorzystałem ostatnich paru lat w pełni a mam już 31 lat. Co z tego że zarabiam bardzo dobrze jak nic z tego nie wynika. Nawet nie mam z kim o tym pogadać - mój różowy odbiera moją frustrację bardzo personalnie i sama przejmuje te emocje, mam wrażenie że sprawiam jej przykrość i wprawiam w kompleksy mimo, że po prostu głośno myślę nad życiem. Zresztą ostatnio mam wrażenie, że marnuje jej czas, obawiam się ze przeze mnie i moje emocje to wszystko yebnie a ona zostanie "na lodzie" w wieku 30 lat i będzie musiała szukać kogoś na szybko byle tylko jeszcze zdążyć zostać mamą. Mam wrażenie, że niszczę cała nasza relacje, różowa czuje się, przez to gorsza, niewystarczająca dla mnie, bo np jestem pod wrażeniem koleżanki która według mnie idealnie poprowadziła sobie życie. Chciałbym już wyciszyć to wszytko, zaakceptować to że jest jak jest pogodzić się i jakoś żyć. Ale coś nie potrafię, każde spotkanie ze znajomymi kończy się tym że mam ogromnego doła. Coraz częściej przymyka mi przez głowę coś co mnie przeraża - sznur. A znajomi znają mnie jako kogoś kto jest pełen energii, zabawny, dowcipny, pewny siebie, pracowity i solidny. Ktoś z kim można i pogadać i dobrze się bawić,a ja teraz leżę w wannie i z oczu mi się leje. Jeszcze do połowy zeszłego roku gdy łapało mnie takie uczucie, to wystarczyło, że spotkałem się z moim najlepszym przyjacielem, z którym znaliśmy się 15 lat i gdy grzebiąc razem u niego na garażu przy moim czy jego motocyklu zawsze jakoś dochodziliśmy do wniosku, że nie jest źle. Ale przyjaciela już nie mam, odszedł nagle - nagła niespodziewana śmierć, komplikacje przy jego przewleklej chorobie (która bardzo bardzo bardzo rzadko powoduje właśnie taki nagły zgon). Teraz mogę go tylko odwiedzać na cmentarzu i mówić, jak bardzo mi go brakuje. Jego podejścia do życia, że mimo że według dzisiejszy standardów gówno miał to jednak czerpał radość z życia. Bardzo go ceniłem.To chyba tyle musiałem się wygadać.#feels #depresja #smutek #gorzkiezale
24

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

dwe0ppctps0ci1sp9jtvg70o

Dodane: 2 lutego 2025 - 22:33:59
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
intuicyjny-mentor-26 pisze:
jak na moje to masz niskie poczucie własnej wartości, ale z wpisu nie wiadomo, co mogło by je spowodować. Jak masz spoko pracę i związek (chociaż z opisu nie wiadomo, czy jest spoko czy po prostu jest, tak opisałeś te relację, jakbyś mówił o szefowej, nie partnerce) to już masz super. U sąsiada zawsze trawa bardziej zielona, pamiętaj.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy