#psychologia #przegrywDziś byłem u psychologa, wizyty skrócone do 30 minut, na ubezpieczenie, placówka prowadzona przez Caritas, ostatnia wizyta w tamtym roku. Osobowość schizoidalna, ciężka depresja wskazana [wiadomo] hospitalizacja. Sporo rozmów, test osobowości też zrobiony. W szpitalu nigdy nie byłem, zawsze podpisuję odmowę ( ͡° ͜ʖ ͡°). Psychiatra też mnie czeka, ale leki nie są na moją kieszeń i to jedynie dodatek. Po pierwsze izolacja, po drugie stabilizacja i wtedy jako trzecie można o czymś myśleć, niemniej jednak, z uszczerbkami na zdrowiu będę się zmagać do końca tej egzystencji, pewnie w jakimś stopniu, realnie oceniam to na jakieś kilka % da się coś zdziałać, ale ogólnie szału nie będzie i nadal większość pozostanie taka, jaka jest. Wiele rzeczy się zgadza, jedynak, ojciec żul [rozwód, brak kontaktu], a matka narcystyczna/toksyczna. Jedyne co wam mogę napisać, od takich ludzi trzeba uciekać, bo nie tylko zrujnują wam życie, ale też i zdrowie. Gorzej, bo realna pomoc dla mężczyzn nie istnieje i w sumie wszystko definiuje dobry start w życiu. Najlepiej szukać psychologa mężczyzny i ciągnąć to w jakimś ciągu, a nie sporadycznie z doskoku.

