Hej, chciałbym podzielić się pewnym przemyśleniem i zapytać, co o tym sądzicie. Pierwsza randka to przecież moment, kiedy dwoje ludzi dopiero się poznaje i ocenia, czy w ogóle warto inwestować czas i energię w tę relację. Dlaczego więc automatycznie zakłada się, że mężczyzna powinien płacić za całość?Osobiście uważam, że rachunek na pierwszej randce powinien być dzielony po połowie. Jest to fair wobec obu stron i pokazuje, że obydwoje traktujemy się na równi. Ostatecznie relacja, jeśli ma się rozwijać, wymaga zaangażowania obu osób, więc dlaczego to mężczyzna ma z góry "sponsorować" pierwsze spotkanie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)Co o tym myślicie? Czy podział rachunku na pół na pierwszej randce to dobry pomysł? Czekam na Wasze opinie! #randka #tinder #blackpill #przegryw

