Możecie się ze mnie śmiać, bo trochę "pasjonat" xD here - kodzę se po godzinkach (ale nie do pracy), prace mam aktualnie całkiem ok (żadne tam crudy i inne g...), coś tam do Open Source dorzucam, oprócz tego mam życie - różowa, motocykl, znajomi, narty, no normalny gość jestem tylko lubie se posiedzieć przy kodzie, pogrzebać. itp. Jedno natomiast mnie strasznie wkur*ia i to od dawna - większość programistów to zj*by - zamiast siedzieć na dupie jak dobrze zarabiają, narzekać, że robota do bani, ze ciężko itp to chwali się matoł jedne z drugim na lewo i prawo ile zarabia, że nic nie robisz i pieniążki płyną, że do IT to każdy.... A przepraszam tak było, teraz duża część trzepie portkami bo jednak coś się w IT zmienia - a kto jest temu po części wininen? Zj*by które na lewo i prawo zachwalały i ci co mieli interes pchając ludzi w bootcampy. Do czego to doszło. Przewijam sobie linkedin a tam praktycznie każda oferta "czy jesteś ZAJAWIONY na punkcie XYZ, bla bla bla, wyslij CV", a czy murarza ktoś pyta czy jest pasjonatem murowania? Albo kierowcy czy jest pasjonatem jazdy ciężarówką? I takie matoły ukręciły bata na nas wszystkich - na samych siebie i swoich kolegów, którzy w przeciwieństwie do nich siedzieli na dupie i robili swoją robotę (z pasją czy bez). Nie mam nic do "pasjonatów" którzy po prostu lubią sobie posiedzieć bo jest to po części ich hobby, ale ha tfu na was pozerzy za zjebanie dobrej branży i ha tfu na was piwniczne kuce, które życia poza kodem nie widzą czując się lepszymi od innych. #programowanie #programista15k #programista25k #pracait

