Opublikowane

Dlaczego po pracy nie chce się nic robić?

Jakim cudem ludziom chce się coś robić po pracy? Ja to bym najchętniej doomscrollował i pił piwo tak żeby było minimum wyiłku fizycznego i psychicznego, mimo że nie mam jakiejś ciężkiej roboty. Pomijam wgl fakt, że większość ludzi u mnie w robocie ma dzieci i dla mnie to abstrakcja jak jeszcze można mieć czas i siłę się nimi zajmować to duża część osób chodzi na jakieś siłownie, bieganie, dorabia na boku, jakiś własny biznes rozkręca, projekty i inne cuda. #praca #zmeczenie #zdrowie #lekarz #dieta #depresja #praca #korpo #przegryw

Dołączone media•grafika

link_1666637679HwS94hzWgSG0ekwV03NlLH
813

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
rozważny-realista-1 pisze:
@T34v2: Nie wierzę po prostu... Dla mnie powrót do domu z dzieckiem (tak, moim) to jest taki dramat, że robię wolontariat po pracy i zostaje jeszcze z godzinę czy dwie. Tak samo rano, zawsze wcześniej jestem w pracy. Tak. Za darmo takie nadgodziny. A nawet bym sam płacił. Na prawdę ciężko mi w to uwierzyć co piszesz. Dla mnie najlepszymi momentami jakie w życiu pamiętam to jak żona pojechała do szpitala z małym, albo jak się wyprowadziła do rodziców po jakiejś kłótni. Szkoda, że tylko na parę tygodni. I to jeszcze ona mnie za to przepraszała, a cała wina oczywiście była po mojej stronie.Uprzedzając pytanie "po co robiłeś dziecko?" - robiłem bo myślałem, że będzie tak jak napisałeś.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
dokładny-fanatyk-8 pisze:
@MiaSparrow: I serio to polubił? Nie jestem opem ale mam identyczny problem, tylko jeszcze pracować mi się nie chce. Wstyd się przyznać ale pracuje poniżej swoich kompetencji. Zarabiam z 2x mniej niż... 15 lat temu. Tylko pamiętaj, jakie zarobki były te 15 lat temu.Ale do sedna. Ja się zmuszałem, też z pomocą i zachętami dziewczyny (potem żony). U mnie to był głównie sport ale też robiłem jakieś podyplomówki, własna działalność. I wiesz co? Przez te parę lat to był dla mnie koszmar. Co z tego, że zarabiałem. Co z tego, że osiągnąłem ten mityczny kaloryfer i wyciskałem na late 140kg. Ja się tego wstydziłem. Wstydziłem się tak, że nawet o tym nie mówiłem. Najlepszy dzień to jak to wszystko rzuciłem w cholerę, a żonę (kilka lat związku) kopnąłem w dupe. Działalność olałem, nawet zusu nie płaciłem przez co miałem komornika. Psychicznie czuje się teraz dużo lepiej, robię w kołchozie, mam bat nad głową, żyję od 10 do 10 i jest ujowo ale stabilnie.Tamten czas wspominam sobie jak wtykanie na siłę rękę do ogniska.@PawelW124: też zawołam, przeczytaj wyżej co takie zmuszanie zrobiło u mnie@T34v2: Serio? Mam dzieciaka z związku jak wyżej i jak się urodziło to chodziłem spać do samochodu, na weekendy brałem hotel i wyłączałem telefon. Po wejsciu do domu to mi się jeść odechciewało jak słyszałem tego brzdąca. Obecnie płacę alimenty i nawet nie chce go widzieć. Fajne te baterie masz xD
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

oqqgfg7jnrgzd077p6p5wpck

Dodane: 8 października 2026 - 09:41:44
Opublikowane

Autor był widziany4 dni temu
Zobacz wszystkie wpisy