Powie mi ktoś co tak ciągnie ludzi do miasta żeby przepłacać za kurniki? Argument BLISKO DO PRACY jeszcze rozumiem, chociaż wiele osób pracuje zdalnie, ma swoje biznesy lub wyprowadza się poza miasto tam gdzie dobra siatka połączeń (np. przystanki kolejowe). Szybkie google -> **Statystyki pokazują jednak, że najczęstszymi kredytobiorcami hipotecznymi są osoby pomiędzy 30 a 40 rokiem życia.**Co jest (poza pracą) tak atrakcyjnego w mieście dla 30-40 latków? To nie jest 2004 rok i jest mnóstwo usług poza miastem, osiedla deweloperske się rozrastają a za nimi idą usługi. Nawet na wsiach jest sporo fajnych rzeczy. Przecież taki 30-40 latek powinien raczej cenić spokój, z dala od sąsiadów, może blisko lasu czy jeziora, jakiś ogródek dla hobby i żeby mieć zdrowe jedzenie, grill ze znajomymi. Być może racje ma pewien wykopek we wpisie, że miasto jest dla ludzi nudnych, którzy nadrabiają to snując się po barach i burgerowniach. #miasto #wies #mieszkanie #dom #nieruchomosci #kredyt #kredythipoteczny #deweloperka

