Przypomnę, że leetcode służy jako broń w walce o rynek pracownika. Bronią jest też wyśmiewanie bootcampów, na których spotykasz ciekawych ludzi, trzaskasz zadania praktyczne, czyli to co jest najważniejsze. Początkujący jest naganiany na uczelniane wysrywy typu leetcode, ciężkostrawne książki sprzed lat. Bardzo szybko się wypalasz, bo to ślepa uliczka w prostym labiryncie gdzie wystarczy praktyka, podążanie za roadmapą. Kolejna broń, to bajki o arcytrudnych rozmowach rekrutacyjnych. Uważajcie na manipulacje osób, którym jakimś cudem udało się dostać do it, niewiele robią i mają niewiarygodnie wysokie jak na umiejętności zarobki. Przeciętniak ich dogoni, a oni nie chcą konkurencji. W tych czasach nie musisz teorii trzymać w głowie, masz google, a od optymalizacji masz ai. Kolejna broń to mity o konieczności posiadania papierka z najlepszej uczelni. Początkujący widzi co programiści korpo piszą, więc to na pewno prawda, wcale nie jest tak, że walczą o to by nic nie robić a zarobić. Nie pracują, manipulują, a nie czekaj, pracują wymyślając wysrywy na wykopie by uratować swoje leniwe dupsko.#programista15k #programowanie

