czy to normalne ze po rozstaniu z dziewczyna zastanwiam sie czy moze jestem jakims toksykiem albo narcyzem? tak caly czas analizuje co moglo pojsc nie tak, bo przez pol roku bylo wrecz wysmienicie, odnosilem wrazaenie ze znam ta osobe cale swoje zycie, ale nagle cos sie stalo i wszystko leglo w gruzach, mialem chwile powiedzmy slabosci i nagadalem jej w nerwach, ona sie obrazila, probowalem to jeszcze wyprostowac, ale to juz nie bylo to co bylo wczesniej, od tego momentu bylo tylko gorzej, i nie moglem wytrzymac i jeszcze bardziej nakrzyczalem, ona sie speszyla i tak zastanwiam sie caly czas, czy moze jestem toksykiem jakims?#zwiazki#tinder#niebieskiepaski#podrywajzwykopem#milosc#logikaniebieskichpaskow#pytanie

