Zawsze jest mocno grzany temat "etatu w domu" albo w ogóle zostawania w domu a mąż pracuje i o boże jakie to ciężkie. Ile ja bym dał żebym mógł tak sobie zostać w domu, poogarniać, porobić obiad a ktoś inny by na mnie pracował, robił karierę, cały ten stres w pracy, doszkalanie się całe życie, itd. Nawet nie wiecie jaka to ulga móc sobie zostać w domu i robić to co zawsze - bo przecież do tej pory też sprzątałem, gotowałem (często nawet o wiele więcej żeby było na kilka dni), robiłem porządki w domu i inne, tylko za frajer to robiłem to dla siebie i jeszcze sam musiałem pracować. Jak takie to straszne zostawanie w domu i ogarnianie to ja chętnie się zamienie z kobietą jeśli ona będzie na mnie harować w robocie. Ból dupy o poświęcanie się w wychowaniu dzieci też odpada bo nikt teraz nie chce mieć dzieci, więc zostają przyziemne obowiązki które i tak bym robił - gotowanie, sprzatanie, pranie, włączenie zmywarki. Bajka dla mnie.#przegryw #zwiazki #slub #dom #rodzina

