Hej, wpis kieruję do damskiej części portalu, choć męska może też coś podpowie. I nie jest to żadne ogłoszenie matrymonialne, ale nie mam się komu wygadać, a na głos rodziców nie mam co liczyć. Czy ja mogę mieć jakiekolwiek wymagania co do kobiet, czy mam po prostu sobie odpuścić, a może mam się pogodzić z losem i zostać singlem na zawsze, bo może robię coś źle. Mam 24 lata, jestem kawalerem, nigdy nie byłem w związku, mieszkam z rodzicami na wsi, nie zrobiłem studiów, posiadam średnio ciekawą i rozwojową pracę(4,5k woj. świętokrzyskie), od paru lat odkładam pewną sumę na tzw. poduszkę finansową (gdyby coś w razie w). W pracy staram się robić wszystko w miarę szybko i porządnie, co powoduję, że jestem mile widziany wszędzie tam gdzie pracuję, choć od dłuższego czasu mam wrażenie, że się tam marnuję. W związku z moim zaangażowaniem otrzymuję mimochodem sygnały od damskiej części kierownictwa typu: byłbyś idealny na męża itp. itd. Tylko, że to nijak się ma do mojej sytuacji. Przecież ja tak na prawdę nie mam chyba nic do zaoferowania jakiejkolwiek kobiecie. Ba odnoszę wrażenie, że nawet kobiety po 50,40 by mnie odrzuciły a pod drugie nawet taki przysłowiowy Seba z bloków ma więcej do zaoferowania niż ja. Mam co prawda taką nie śmiałość, boje się tego odrzucenia po pierwszym przywitaniu. Próbowałem na Badoo, ale nawet najgorsze profile mnie omijają. Czy byłem nastawiony na stały związek lub coś jednorazowego to i tak jestem omijany. Uważam, że jestem taki 4/10, chociaż inni twierdzą inaczej, ale to takie opinie. Wiem, że będę zlinczowany, że się pewnie nie staram, no cóż, uważam że każdy zasługuję na kogoś drugiego, ale rzeczywistość jest inna. I jeszcze coś, czy wy różewepaski bardzo zwracacie uwagę na to jaką pracę wykonuję chłopak, czy to jest takie coś drugorzędne, a ja mam pod tym względem fioła i się dobijam. #rozowepaski #zwiazki #randkujzwykopem #badoo #tinder

