Opublikowane

Czy narzekanie na rynek mieszkaniowy przez millenialsów ma sens?

Czy narzekanie na rynek mieszkaniowy (przez millenialsów) ma sens? Nawiązuje do wpisu pewnego mireczka, który pisał że dawniej ludzie mieszkali wielopokoleniowo a teraz każdy chce mieszkanie w centrum. Chodzi mi o to, że faktycznie dawniej ludzie mieszkali wielopokoleniowo, dorabiali się wspólnie, domy budowali latami a teraz każdy singiel ze średnią krajową narzeka że go nie stać. Mieszkania faktycznie są drogie ale to też efekt, że każdy teraz kończy np. te 25 lat i chce iść na swoje, najlepiej max 20 minut od centrum i nie mniej niż 60m2 bo nie będzie siedział w klatce. Tym bardziej dziwi, że ktoś bez dziewczyny/narzeczonej/żony oczekuje na łatwe życie z jednej pensji. Mam wrażenie, że dawniej ludzie byli bardziej zaradni i cierpliwi? Normalne było, że trzeba trochę przeboleć mieszkanie w kilka osób przez jakiś czas, dokańczać remont latami ze szwagrem, czasem rodzina się dorzucała do finansowania, oszczędzać i odmawiać sobie wiele rzeczy, itd itd.#mieszkanie #nieruchomosci #kredythipoteczny #dom #miasto #wies #wynajem
56

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
bystry-projektant-98 pisze:
Dawniej czyli kiedy?Jasne były domy wielopokoleniowe, ale też dużo łatwiej było o swój dom/działkę/mieszkanie.U mnie w rodzinie np. dziadek był masznistą, dostali z babcią mieszkanie kolejowe 4 pokojowe. Wcześniej faktycznie mieszkali na wsi w domku bez kanalizy i wody więc to był mega przeskok.Drugi dziadek z babcią pracował na hucie, też dostali dwupokojowe mieszkanie w bloku i do tego ogródek działkowy z domkiem nad rzeką.Moje ciotki i wujkowie podstawali mieszkania i pola w spadkach, każdy sobie zbudował dom na darmowej działce a zawody typu nauczycielka, kucharka, kierowca, sprzedawca mebli.U mojej żony ojciec z rodzeństwem dostali po domu od rodziców. Jeden dziadek który pracował sam w małym zakładzie postawil na jednej ulicy 3 domy 200m2 po jednym dla każdego dziecka.Nikt kokosów nie zarabiał, kasy nigdy nie mieli, ale dom czy mieszkanie było w zasięgu i nie było problemem. I nikt pokoleniowo nie mieszkał.Ale już dla mojego pokolenia nic nie ma, żadnych mieszkań od pracodawcy czy domu od rodziców. My musimy zapierniczać i spłacać kredyty.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

qleaw1txggsd8p6hwx5qwzvx

Dodane: 15 maja 2025 - 12:00:25
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu
Zobacz wszystkie wpisy