wszechstronna-realistka-97 pisze:
Nie chodzi o cenę, ale o szacunek. Ty wrzuciłeś zabawkowy pierścionek tak naprawę. Przecież kobiety nie noszą takich rzeczy, co najwyżej małe dziewczynki. Takie coś jak zapastowałeś, wyobrażam sobie tylko w sytuacji, kiedy oświadczyny wyszłyby dość spontanicznie - powiedzmy, że trafiły się idealne okoliczności, ale facet nie ma jeszcze właściwego pierścionka. Jako taki tymczasowy zamiennik - ok, bo to symbol. Kobieta z dystansem do siebie doceni gest, ale raczej ucieszyłaby się, gdyby po czasie dostała prawdziwy pierścionek.