Opublikowane

Czekanie na decyzję o związku i seksie

tl;dr: Czekanie na decyzję o związku do pierwszego seksu.Poznałam na aplikacji randkowej pewnego mężczyznę pięć miesięcy temu i piszemy do dzisiaj. Spotkaliśmy się łącznie dwa razy – ten drugi raz obejmował dwie noce w hotelu, ale do niczego nie doszło. Mieszkamy bardzo daleko od siebie na co dzień.On wie, że jestem dziewicą (w wieku już nieco odbiegającym od średniej) i nie miałam nigdy partnera. Ten mężczyzna ma o wiele bardziej bogate życie seksualne i dwa dłuższe związki za sobą. Nie ukrywa, że seks jest dla niego bardzo ważnym elementem związku i między innymi dlatego nie jest w stanie zapytać mnie, czy mogłabym być jego dziewczyną (bo nie wie, "jak będzie"). Dla mnie seks jest wyrazem miłości i naturalną koleją rzeczy już w związku, mimo że nigdy go nie uprawiałam. Po prostu chciałabym, żeby wszystko przychodziło naturalnie.Gdy pytam go, czy podobam mu się jako człowiek, czy jestem atrakcyjna i czy widzi siebie ze mną w przyszłości, pisze, że nie może odpowiedzieć na te pytania (że jest "pół na pół"). Ja sama przyznałam, że mi się podoba itd., że spełnia pewne kryteria. Jest inteligentny, bezpośredni, przy czym ja raczej nie, więc to pomaga, szczegółowy. Równocześnie podkreślałam mu, że chcę być tą jedyną i piszę tylko z nim; on po naszym pierwszym spotkaniu rozpoczął rozmowę z jakimiś 20 dziewczynami, czego nie ukrywa. Uważa, że pisanie to nie zdrada, a ja wiem, jak wygląda rzeczywistość na aplikacjach randkowych. Podkreśla, że nie chciałby mnie mieć tylko dla seksu, lecz zbudować związek, ale moja nieśmiałość, czasami dociekliwość i brak doświadczenia stają mu na drodze. Nigdy nie powiedział ani nie napisał mi żadnego komplementu.Obecnie wygląda na to, że jestem stroną, która stawia się w roli "ofiary" i osobą, której bardziej zależy, ale z drugiej strony bardzo chcę spróbować. Co jeśli polubię seks i wszystko nam się ułoży? Czy to naprawdę aż tak ważny aspekt w związku, czy może on próbuje mnie wykorzystać, a ja tego nie widzę?#zwiazki #milosc #rozowepaski #niebieskiepaski #pomocy #pytaniedoeksperta #pytanie
121

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
wytrwały-sojusznik-17 pisze:
@OP: na pewno jesteś w wieku po studiach, czy może 10-15 lat młodsza? Bo wydajesz się wyjątkowo naiwną.
Swego czasu pisał o wspólnym zamieszkaniu.
2 razy się spotkaliście i tylko piszecie z sobą a tu chęć zamieszkania? Serio wierzysz w to?Akurat on chce cię ewidentnie zaciągnąć do łóżka a nie jakiegoś poważnego związku. Przynajmniej cię nie oszukuje w tej kwestii, to ty dopowiadasz sobie ten lepszy dla siebie wariant.No i związki na odległość praktycznie nie istnieją. To tylko kwestia czasu aż się sypnie.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@Errad: > czy ten pan nie chce się zadeklarować co do związku zanim się z Tobą nie prześpi bo musi "zobaczyć jak to z Tobą będzie w łóżku"?Bardzo dobrze zrozumiałeś. Jest właśnie tak, jak piszesz. W pewnym momencie kwestionował moją seksualność, powołując się na fakt, że nawet mimo "zaawansowanego" wieku nie próbowałam. Ogólnie jestem już po studiach, tyle mogę powiedzieć. Pisał, że dla niego związek bez seksu jest jak zwykła znajomość z kobietą, a ze mną może być w tej kwestii problem, bo jeszcze nie wiem, co i jak, niektórzy ludzie nie lubią się kochać itd. Nie naciskał ani nic, po prostu zastanawiał się, czy jest sens proponować chodzenie ze sobą (i chyba dalej się zastanawia). Pisanie do innych skwitował słowami, że "robi to z grzeczności" -- cokolwiek by ten komentarz nie oznaczał... Dodatkowo pewnego dnia zaproponował mi eksperyment, w którym mielibyśmy "dawać w prawo" wszystkie profile, które napotkamy, żeby przekonać się, że mężczyźni mają trudniej (on), a kobiety łatwiej (ja), więc siłą rzeczy zdobędę więcej par. Uznałam, że to po prostu niemoralne i nie zrobiłam tego.@stepienz13posterunku: > Dlaczego chcesz sprzeniewierzyć swoje dziewictwo z jakimś frajerem, który za chwilę cię wystawi?oraz @LetticeDeVries: nie, to nie jest bait, choć chciałabym, żeby był xDSwego czasu pisał o wspólnym zamieszkaniu. Wiem, gdzie mieszka i skąd pochodzi. On tak samo. Mówił też o potencjalnym ślubie i narzekał w żartach, że żadna kobieta go nie chce i te dwie, które miał, go zostawiły, nie on je. Niby ma zasadę, że on "nikogo nie zostawia", ale z drugiej strony czuję, że mnie jakoś odpycha. Pisał, że związki z tymi kobietami były ciekawe, fantastyczne, ale one często go krytykowały za pewne zachowania (nie zdradził jakie). Jak gdyby szukał argumentów, żebym ja powiedziała "nie" i to wszystko zakończyła. Podoba mi się więź, jaką wytworzyliśmy. Wiemy o sobie dużo (jak na pisanie), mamy podobne charaktery, ale nie światopogląd. Jednego dnia jest dobrze, kolejnego ma do mnie jakieś zarzuty, np. odnośnie do spokojnego charakteru. Zauroczyłam się w nim i to jest pewne. Poniekąd chciałabym spróbować z kimś być, trzymać się za ręce, całować. Dla mnie to wszystko jest nowe, a zaufanie komuś nie przychodzi mi łatwo. Podoba mi się jego bezpośredniość, choć momentami mam tak, że myślę: "Dobrze byłoby, gdyby trochę się zmienił".
Moderator heracinsky
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cu6iiv1g0wobkfg00b2a4t4g

Dodane: 4 stycznia 2025 - 10:23:12
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu
Zobacz wszystkie wpisy