Dzisiaj miałem wspólne wyjście z synem. On dwa lata. Niestety poszliśmy do bawialni Fikolki w Posnani. Dziecko było zaczepiane i uderzane przez inne starsze dziecko. Zwróciłem uwagę jego matce która była z koleżanką na kawie. Dziecko oczywiście miało ja w dxxxxe. Oczywiście oburzona że ja zdenerwowany. Chwila spokoju aż tu nagle podlatuje znów ten smarkacz i pluje na syna. Tutaj już nie wytrzymałem i się wkurzyłem i poszedłem ja zjebac. Ta poleciała do synka mu tłumaczyć. Kolezaneczka zdziwiona że zwracam uwagę i generalnie to nie mam śpię spinac bo to dzieci. Wkoncu podeszla obsluga ale stwierdzila ze mam czekac i.obserwować. nawet zaczęli bronić smarkacz bo niby stały klient. Wyszedłem. Co byście zrobiło? #dzieci #ojciec

