Przyznam, że czuję zawód z powodu moich decyzji życiowych. Odkąd pamiętam miałem podejście, żeby jak najszybciej iść do pracy i że studia to syf i strata czasu. Pomogło w tym wszystkim, że od małego pasjonowało mnie IT, więc niemal od razu po szkole średniej złapałem pracę z niezłymi zarobkami. Moja pogarda do studiów tylko się pogłębiała, bo widziałem jak ja świetnie zarabiam i mogę sobie pozwolić na wszystko, a kumple ze szkoły biedowali na polibudach. Ostatecznie jednak, po paru latach, dołączyli do rynku pracy i ta różnica w zarobkach zaczęła zanikać. A teraz i tak wszyscy zarabiamy podobnie, tylko że moi znajomi przeżyli fajne parę beztroskich lat na studiach, porobili sobie świetne znajomości i każdy się trzyma razem, a ja zostałem sam jak jakiś pustelnik z dosłownie jednym kumplem ze szkoły średniej, co też poszedł w stronę IT ;......; Relacje z ludźmi z pracy, mimo że zawsze świetne, to nigdy nie są tak głębokie, jak te z ludźmi, z którymi się dorastało.Tak po prostu chciałem się pożalić. Możecie komentować, chętnie poznam jak to wygląda od osób, które jednak poszły na studia.#studia #programista15k #kariera

