Opublikowane

Zawód w decyzjach życiowych - czy warto było rezygnować ze studiów?

Przyznam, że czuję zawód z powodu moich decyzji życiowych. Odkąd pamiętam miałem podejście, żeby jak najszybciej iść do pracy i że studia to syf i strata czasu. Pomogło w tym wszystkim, że od małego pasjonowało mnie IT, więc niemal od razu po szkole średniej złapałem pracę z niezłymi zarobkami. Moja pogarda do studiów tylko się pogłębiała, bo widziałem jak ja świetnie zarabiam i mogę sobie pozwolić na wszystko, a kumple ze szkoły biedowali na polibudach. Ostatecznie jednak, po paru latach, dołączyli do rynku pracy i ta różnica w zarobkach zaczęła zanikać. A teraz i tak wszyscy zarabiamy podobnie, tylko że moi znajomi przeżyli fajne parę beztroskich lat na studiach, porobili sobie świetne znajomości i każdy się trzyma razem, a ja zostałem sam jak jakiś pustelnik z dosłownie jednym kumplem ze szkoły średniej, co też poszedł w stronę IT ;......; Relacje z ludźmi z pracy, mimo że zawsze świetne, to nigdy nie są tak głębokie, jak te z ludźmi, z którymi się dorastało.Tak po prostu chciałem się pożalić. Możecie komentować, chętnie poznam jak to wygląda od osób, które jednak poszły na studia.#studia #programista15k #kariera
021

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (6)
mirko_anonim
Opublikowane
troskliwy-odkrywca-85 pisze:
beztroskie studia? xD No też są takie, ale normalne technicznie zdecydowanie nie są lekkie. Projekt za projektem i jeszcze trudna matma z kartkóweczkami. Robienie po nocy to była norma, weekendy też.Znając z góry nauczycieli i przedmioty dałoby się wybrać łatwiejsze, zamiast wkopać się w hardcorowe (choć kolejność zapisów była według ocen, lepsze zajęcia szybko znikały), ale obowiązkowych, z matmą na czele, się nie ominie.Więc nawet w najlepszej konfiguracji byłoby co robić, ale żeby w ogóle móc ją wybrać trzeba mieć dobre oceny, czyli też robić.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
ambitny-marszand-59 pisze:
Studia to bzdura, większość ludzi co jest na studiach powinna pracować zaraz po podstawówce, nawet na pół etatu, z pomocą rodziny mieli by bez problemu swoją rodzinę i dom na własność w wieku 25 lat, a tak większość ludzi po studiach jest samotna i "bezdomna" i nie zanosi się żeby szybko się rozwinęli. Komuchy wmówiły swoim dzieciom że mają czas na wszystko a to jest bzdura, ludzie tracą najcenniejsze lata życia na bzdury, nie biorą pod uwagę tego że z każdym dniem po szkole ryzyko rośnie. Magistra można zrobić w każdym wieku, a rzeczy które z dnia na dzień się oddalają bez bezpowrotnie tylko się nawarstwiają, wychowani niewolnicy jak kury w klatkach mają znosić jajka a potem na karmę dla kotów. Za 100 lat nikt nie będzie nawet wiedział że żyłeś, za to będzie się podziwiać janusza rodzinę albo innego hansa który ma tutaj gułag i się dorabia twoim kosztem.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@kot__morderca jest dokładnie jak mówisz. Poszedłem do pracy, mogłem mieszkać z rodzicami, ale nie chciałem, bo "przecież stać mnie na wynajem". A studiować w innym mieście mogłem bez problemu, rodzice oferowali że będą mnie utrzymywać tak długo jak się uczę. Także... ekhem... tak... troszkę przegryw ;.....;
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
entuzjastyczny-marzyciel-50 pisze:
@1Ansrxejek123_ zapewne jako pasjonaci jesteśmy po prostu osobami które najwięcej o tym mówią ( ͡° ͜ʖ ͡°)Z pasją zarobisz górę hajsu, nie wypalisz się i będziesz codziennie rano budził się dziwiąc się ile chcą ci hajsu płacić za fajną zabawę ;-)Ja osobiście w podstawówce instalowałem Gentoo Linux z gazetki z kioski i się ojciec wściekał, że nadpisałem Windowsa i nie ma jak grać w GTA III ( ͡° ͜ʖ ͡°) a ja pykałem sobie w shellu bez graficznego UI (bo to dla noobów, tak sobie myślałem) czatując na IRCu z jakimiś Amerykanami moim ledwo co łamanym angielskim pytając jak coś tam programować w Perlu xD no i koledzy nazwali mnie debilem, bo jak dostałem PS2 to zamiast grać zacząłem bawić się w wielkiej ”hakowanie” ( ͡° ͜ʖ ͡°) i instalować na nim Yellowdog Linux…Ale nie powiem, każde takie małe osiągnięcie to dla młodej osoby było mega fajne uczucie zrobienie czegoś inaczej niż inni, czegoś trudnego, jak pokonanie bossa w grze, no i dzisiaj brechtam się co nie miara jak przychodzi mi jakiś dorosły inżynier i boi się w terminalu komendy wpisywać a jestem w 100% pewien, ze jest to coś co dziecko dało radę zrobić xDDD
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
entuzjastyczny-marzyciel-50 pisze:
A ja pracowałem od 1-szego semestru studiów dziennych, 100% zdalnie na pełen etat…1. Z jednej strony tez był luz nawet z takim zapchanym harmonogramem. Zawsze miałem pasję do IT, więc studiowanie teorii i klepanie w praktyce było dla mnie frajdą, a jeszcze wszystko wtedy było nowe, więc masa pozytywnej adrenaliny i zero szansy na wypalenie, a żony czy dziecka i tak nie miałem, więc czasu dużo - generalnie czasu tyle, że i tak w weekend klepało się spokojnie RPGi papierowe z kolegami przez 8h dziennie, nie brakowało mi czasu do nauki. Plus teraz na CxO różne są durne wymagania żeby mieć papierek wykształcenia wyższego, więc głównie spoko pod tym względem, bo tak ogólnie to przez 15 lat nauki nikt mi nie kazał udowadniać, że naprawdę mam dyplom, nawet go nie odebrałem z uczelni, bo nie chciało mi się karty bibliotecznej oddawać, bo zgubiłem xD2. Z drugiej strony kolegów ze studiów nie mam jakoś dużo. Jak już to z harcerstwa, RPGów i paru prac (z pierwszej, i poprzedniej) także nie wiem czy studia to jakiś mus żeby wyrobić sobie kolegów. A znajomości to w ogóle, głównie z networkingu w pracy i organizacjach typu ISC2, obiadki z supplierami, pogawędki z firmami partnerskimi.Bez przesady, że studia to jakieś “dorastanie” xD i bez przesady, że tylko pracując - szczególnie w IT - nie masz czasu na beztroskę xD; jako osoba studiująca i pracująca jednocześnie która i tak czuła luz to powiem tyle, że lol
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@fat_american_kid odkładałem, oszczędzałem, ale co z tego, skoro przyszła inflacja i te pieniądze straciły połowę wartości ;....; Tak, wtedy jeszcze nie rozumiałem że pieniądze trzeba inwestować a nie trzymać luzem na koncie... Zresztą, miałem 20 lat, a na YT nie było tak popularnych tematów inwestycyjnych ¯\(ツ)
Moderator mkarweta
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cr7n6ujgm1p0fv342emfga5r

Dodane: 24 lutego 2025 - 10:55:37
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu
Zobacz wszystkie wpisy