Opublikowane
Mam pytanie do osób które wybaczyły, że były zdradzane.Czy udało się się uratować związek?Opowiedzcie swoje historie z życia.A i pytanie, jeśli de facto nie było spotkań z nikim za plecami ani nie doszło do seksu, ogólnie do kontaktu fizycznego to jest sens w ogóle mówić o zdradzie? Takiej prawdziwej? Bez konsumpcji tego? #zdrada #zwiazki #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #seks
021

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (6)
mirko_anonim
Opublikowane
Wybaczyłam, po krótkim czasie zapomniałam, przestało boleć. Nie żałuję.
Moderator Jailer
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Tylko nie rozumiem o jakiej zdradzie bez seksu mówisz.
Spotkania z płcią przeciwną, sam na sam, bez zgody partnera. To dość oczywiste że to zdrada. Można mieć szczere przyjecielskie uczucia do takiej osoby, ale to przecież prowokowanie do sytuacji że jedno poczuje coś do drugiego. Zdrada jak nic
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Nie ma czegoś takiego jak wybaczenie zdrady. Jak któreś z partnerów robi skok w bok, to dla normalnego człowieka powinien to być bezdyskusyjny koniec związku. O czym wy w ogóle mówicie?
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Ja wybaczyłem zdradę. Nie udało się uratować. Tylko nie rozumiem o jakiej zdradzie bez seksu mówisz. Mnie bardziej bolała fizyczna i fizyczna była. Rozpierdol w głowie masakryczny, wrak człowieka to mało powiedziane. Nie jestem tym samym człowiekiem co wcześniej.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Ja próbowałem odbudować związek ze względu na dzieci. Zdradziła oczywiście ona za namową koleżaneczek. Cztery lata prób odbudowania relacji po zdradzie, aby ostatecznie odejść. Z perspektywy czasu żałuję, że nie odszedłem od razu. Zmarnowałem tylko cztery lata.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
zdrada jest wtedy, gdy złamiecie ustalenia swojego związku. Dla jednego będzie to rozmowa z osobą płci przeciwnej (oczywiście wtedy mówimy o patologii), a dla innego to będzie wyruchanie rudej, kiedy umawialiście się, że możesz ruchać wszystko poza rudymi. A czy da się naprawić... No cóż, zależy. Jak nie spróbujesz, to się nie dowiesz. Są różne zdrady, różne okresy w życiu, a czasem ludzie serio się uczą na błędach i w obliczu ryzyka straty potrafią się ogarnąć. Jest to oczywiście traumatyczne i zdradzający partner musi mieć świadomość, że nawalił, ale jeśli postanowicie naprawiać i przystąpicie do tych napraw ze szczerą wolą, to myślę, że jest to do zrobienia. Osobiście nie podzielam pogladu wykopków, że zdrada równa się zakończenie związku, w wielu przypadkach to wylewanie dziecka z kąpielą. Jeśli myślisz, że jesteś w stanie wybaczyć, a druga osoba faktycznie okazuje skruchę i chce naprawiać to, co popsuła, to warto próbować. Zwłaszcza jeśli poza tym epizodem macie za sobą już jakąś dłuższą, fajną historię.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cm01tew6600ifiqv1s39fcv55

Dodane: 20 sierpnia 2024 - 04:38:00
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy