Polska #policja to jest żart i dowody na to życie daje na każdym kroku.Na bieżąco oglądam historię kobiety 50+ nękanej przez byłego partnera. Gość notorycznie wymyśla jakieś dziecinne drobne złośliwości - a to kwiatki wywróci na tarasie (parter), a to wycieraczkę ukradnie, a to przychodzi po nocy i się drze. Od czasu do czasu odwala na grubiej - włam do mieszkania, tylko po to, żeby zabrać jakąś pierdołę, coś poprzestawiać / schować itp. Ma też na koncie rozwalenie drzwi wejściowych, tak już na poważnie, że wymagało to interwencji ślusarza, a w dłuższej perspektywie wymagana jest wymiana drzwi.Co robi, tfu, policja? Oczywiście nic. Czekają, aż się skończy tragedią. W międzyczasie sobie śmieszkują, że to z miłości, że to zaloty itp. Owszem, jeden czy dwa takie wybryki można zignorować, ale jak to idzie w dziesiątki, a wśród drobnostek przewijają się grube akcje ze stratami na tysiące złotych?Oczywiście imię, nazwisko, miejsce pracy, adres zamieszkania - wszystkie te dane są doskonale znane. Typ już dawniej siedział w więzieniu.No cóż, trzeba czekać na jakieś pobicie, gwałcik albo usiłowanie zabójstwa. Po co zapobiegać, skoro można leczyć?#gorzkiezale #polskiedomy #patologiazmiasta

