My z żoną nie byliśmy, natomiast żona wykupiła taki kurs online z ćwiczeniami i przygotowaniem do porodu. Nie pamiętam dokładnie nazwy ale chyba flow poród i prowadząca chyba z Bydgoszczy, taka lokowana. Warto się zaangażować, ćwiczyć z tą Panią lub inną na pewno coś znajdziesz, darmowe kursy też jakieś są. Moja żona jest jedyną kobietą w naszym towarzystwie, która poród wspomina jako super przeżycie, wiadomo bolesne ale piękne, kobiece, niepowtarzalne. Dzięki tym ćwiczeniom obyło się bez pęknięć, nacięć i innych komplikacji, są techniki pomagające radzić sobie z bólem, położna była mega zadowolona i powiedziała na koniec, że przygotowanie było super. trafiliśmy na fajną położną, która była świadoma nowoczesnego podejścia typu rodzenie na stojąco, naprawdę uważam, że przygotowanie żony z kursem to 80% sukcesu udanego porodu, reszta to fajna położna i trochę szczęścia. Teraz rok po porodzie żona jest jedyną kobietą w rodzinie, która dzięki temu nie uczestniczy w wyścigu poje**nych bab na to, która miała najgorszy poród tylko niesie fajny przekaz dla młodych kuzynek, że poród jest jedynym niepowtarzalnym przeżyciem, które może być najpiękniejsze tylko trzeba się trochę poświęcić i przygotować. Ja jestem z niej mega dumny, i jak teraz widzę kobiety w ciąży, których przygotowania do porodu to kanapa i snickersy to współczuje partnerom. Masa kobiet pierwszy raz skacze na piłce dopiero w szpitalu!! Jakim trzeba być ignorantem przy takiej dostępności wiedzy! Poświęć się zaangażuj w przygotowania i daj sobie szansę na fajny poród. Jeżeli pojawią się komplikacje będziesz mogła powiedzieć sobie, że zrobiłaś wszystko żeby było ok. Na stronie fb tej pani o której pisałem są komentarze kobiet, jeden z nich jest mojej żony. Pozdrawiam