#praca #pracbaza #wynagrodzenie #polskapowiatowaMirkowie, stoję przed nie lada zadaniem. Po 7 latach, muszę zatrudnić nowego pracownika. Mam już kilku, ale to stały skład, gdzie najmłodszy stażem ma 7 lat właśnie, więc jakby jestem jaroszem przy dzisiejszych procesach rekrutacji. Jeden stary wyga, z powodów rodzinnych, przeprowadza się dość daleko, więc wypada z gry. I teraz pytanie do Was: ile musi zarabiać nowy pracownik, żeby nie okrzyknięto mnie lokalnym Januszexem? ( ͡° ͜ʖ ͡°) I dlaczego min 15k? ( ͡° ͜ʖ ͡°) A tak serio: praca w sklepie branżowym. Czyli obsługa klienta detalicznego i nie tylko (paragony & faktury & korekty). Podawanie towaru (ważenie, liczenie), lekkie doradztwo, przyjmowanie dostaw, rozkładanie towaru. Dźwigania nie ma, lżej jak w Biedrze, godziny pracy od rana do popołudnia. Jak byliśmy zgranym składem to co trzecia sobota w pracy, no teraz co druga, bo przyuczyć trzeba. Nadgodzin brak, przerwy normalne. Miasto powiatowe do 40k mieszkańców, woj. mazowieckie. Okres próbny 3 miesiące. Nie wymagam języka, znajomości branży, wózków widłowych (ale mile widziane), tylko obsługa komputera (program sprzedażowy, mail plus jakieś wyszukiwanie w necie) Ile takiemu człowiekowi dać na rękę na początek? Średnie zarobki w ekipie 5200 netto. Średnie bo uzależnione od sprzedaży, w zimie 4700-4800, latem 5600-5800.

