Wybaczyłem mojej dziewczynie która zmaga się z #borderline za krzywdy które mi wyrządziła w relacji.Streszczając.Poznaliśmy się przez internet w 2020 roku i jesteśmy razem do dziś.Związek od początku bywał trudny.Poznaliśmy się tak naprawdę od strony osobowości, pisząc przez następne 8 miesięcy przed oficjalnym spotkaniem które nastąpiło w lutym 2021 roku.Poznaliśmy się opisując nasze historie z życia, opisując jak dysfunkcjonalne było nasze dzieciństwo i jak problemy z alkoholem wyniszczały naszych członków rodziny.Zbliżyliśmy się do siebie w ten sposób.Więc poznaliśmy się w dość niekonwencjonalny sposób, od strony osobowości.W późniejszych etapach związku dziewczyna miała coraz większe problemy z przebywaniem w samotności, bardzo płakała i się złościła jak chciałem mieć czas wolny dla siebie w ciągu dnia, nie zdawała sobie sprawy, że ja też tego potrzebuję, mówiła za każdym razem, że bardzo cierpi bo chciałaby być razem koło siebie najdłużej jak się da a dla mnie to było wręcz niemożliwe i nienaturalne.Często zostawały mi 2 godziny dla siebie w ciągu dnia.Narastało to potem do gigantycznych kłótni i frustracji gdzie byłem wyczerpany energicznie wszystkim a ona wciąż chciała non stop pisać ze sobą.Dowiedziałem się też niedawno od niej, że czasem jak nie chciałem zostawać i jej zwykłe prośby i płacz nie pomagały to wymyślała jakieś kłamstwo, jak na przykład, że coś jej się dzieje aby mnie przy sobie zatrzymywać.Bardzo mnie to zasmuciło i zawiodło ale wiem, że sam też dla niej potrafiłem być bardzo okropną osobą.Sam stawałem się agresywny i bardzo łatwo się unosiłem. Czasem mam wrażenie celowo mówiłem jej, że będzie mi lepiej bez niej albo, że wolałbym na wieczory zostawiać ją samą i wybierać swoich znajomych, mówiłem jej, że zachowuje się jak płatek śniegu i że nie jest całym moim światem. Pokazywałem jej w ten sposób, że mniej dla mnie znaczy mimo, że oczywiście tak nie jest i wciąż bardzo ją kocham. Mówiłem często, że ja sobie dam radę bez niej a ona beze mnie nie.Często mi mówiła, że podczas naszych kłótni miała niewyobrażalne ataki paniki i trzęsły jej się dłonie przed strachem przed opuszczeniem, akurat mogę potwierdzić, że jest to prawda.Potrafiliśmy bardzo się wyzywać podczas kłótni, mówić niewyobrażalnie brzydkie rzeczy podczas emocji, niektóre wyzwiska zapamiętałem do dziś.To nasz pierwszy związek.Nie komunikowaliśmy się nigdy odpowiednio i ignorowaliśmy swoje potrzeby.Kiedy mówiłem żeby zerwać bo czułem, że to się po prostu nie uda - za każdym razem chciała się godzić.Naprawdę bardzo szybko się godziliśmy.Tego samego dnia, parę godzin po kłótni i wszystko znowu było normalnie.Wiem, że jest w głębi bardzo dobrą i kochającą osobą którą spotkało wiele złego, widzę to kiedy się spotykamy.Wtedy bardzo rzadko się kłócimy, praktycznie wcale.Nigdy nie była przemocowa fizycznie, potrafimy bardzo dużo się śmiać i przytulać, tak samo jak i płakać.Wiem, że mnie kocha i akceptuje ale jest mi zwyczajnie smutno, że wcześniej dochodziło do takich okropnych sytuacji.Wybaczyłem naprawdę wiele złego, więcej niż ktokolwiek mógłby sobie wyobrazić.Teraz mam wrażenie, że całkowicie się zmieniła, ostatnią kłótnię mieliśmy z kilka miesięcy temu. Bardzo często chodzi przygnębiona i smutna, dzwoni do mnie i płacze.Mówi, że nie może funkcjonować na codzień z powodów wyrzutów sumienia i że jest jej bardzo źle przez to w jaki sposób mnie traktowała wcześniej.Że uświadomiła sobie jak bardzo okropne to było. Ten stan utrzymuje się u niej od jakiegoś pół roku.Bardzo mało śpi, mało je i ma ogromne sińce pod oczami.Nie wiem jak jej pomóc. Bardzo się boję, że może coś sobie zrobić a bardzo mocno ją kocham.Codziennie mi przypomina te wszystkie przykre sytuacje i mówi mi że jest jej tak bardzo źle, że mogła być lepszą partnerką i jeśli by mogła to cofnęłaby czas i ułożyła ze mną wszystko na nowo. Mówię jej, że za dużo siedzi w przeszłości i te rzeczy już jej wybaczyłem i żeby skupiła się na przyszłości i po prostu więcej nie powtarzała tych samych błędów ale mam wrażenie, że to nie pomaga.Boję się, że może coś sobie zrobić z powodu ogromu nieracjonalnego poczucia winy.Ciągle mi powtarza, że dziękuje za wybaczenie ale ona sama nie umie sobie wybaczyć.#psychologia #zwiazki #relacje #milosc

