Opublikowane
#relacje #związki #rozowepaski #przegryw #redpill #zalesieKolejny raz upewniłem się, że aktualnie w społeczeństwie nie jest istotna prawda. Obiektywne fakty są całkowicie bez znaczenia w obliczu ewentualnego konfliktu, kłótni, dyskusji, zdobywania wpływów, itd. Większą rolę odgrywa nakręcenie dramy, partykularny cel, jebane social media, nakurwianie po kilka godzin na fb/insta czatach w kółeczkach wzajemnej adoracji "pokrzywdzonych przez *tu wstaw coś co podpasuje do większości owych grupek* , nierozumianych przez społeczeństwo, wysoko wrażliwych, wyjątkowych jednostek". Takich, które aby poczuć się lepiej założą foliowe czapeczki i tłumnie będą głosić, że "hitler nie wiedział przecież o obozach, a ziemia jest płaska". Zakładam, że wszyscy czytający rozumieją, że to co znajduje się w cudzysłowie jest jedynie formą zaznaczenia gdzie oraz w jaki sposób i formie rozkręcane są te dramy.Najpierw wylewam szambo, a zaraz przejdę do meritum.Niby ogarnięci ludzie, ekipa 15-20 osób, wiek 28 - 42 lata. W zdecydowanej większości dostają jakiegoś małpiego rozumu, gdy pojawia się klasyczny ćpun dopaminowy, wprowadzony zwykle, co najmniej, kilka lat wcześniej, za rękę do "rodziny" jako partner / partnerka. W pewnym momencie rozkręca wraz ze swoją drużyną (patrz pierwszy akapit) dramę. W wielkim skrócie - eliminacja celu. Z najświeższego, aktualnego doświadczenia, celami są osoby, które z towarzystwa się nieco wycofały. Nastrój, wiek, cele w życiu. Powodów może być nieskończona ilość. Jednocześnie faktycznie są już zdecydowanie mniej zaangażowani w życie, sociale, imprezy itd - zwłaszcza na tle pozostałych osób tej rodziny. Najgorszy jest fakt, że im się już po prostu już nawet nie chce w to ingerować. Przede wszystkim odnoszę wrażenie, że stanowią jakiś cel, niespuszczone gówno nieprzepracowanego dzieciństwa takiej/takiego zadymiarza.Miesiąc temu myślałem sobie o tym: "Kurde, no faktycznie ********* przecudowny, wspaniały, przeinteligentny facet. Faktycznie, wszyscy wiedzieli, bo sam się nawet z tym nie krył, takie DNA, taka rodzina, za kołnierz nie wylewał. Ale nadal dla mnie, i dla całej rodziny, to jest ktoś, za kim byśmy skoczyli w ogień! My już nawet tam byliśmy i go z tego ognia wyciągaliśmy.Nie zwróciłem uwagi na fakt, że jego socialowa obecność po prostu umarła w ostatnim czasie. Żebyście zrozumieli o co chodzi - czasami wymaga podumania jak sprawić by kilka kontenerów paneli fotowoltaicznych było równie podatkowo opłacalnych jak panel laminowany w zestawie z montażem.Jemu jest głupio, jemu się nie chce. A ja właśnie dokładnie to samo zrozumiałem. Post na insta, rolka na fejsie, opowiedziane historie, kilka rzewnych łez, podklejenie pod jakieś historie, wykorzystanie nieobecności... Lenistwo i strach przed powiedzeniem - sprawdzam! "Kolejny raz upewniłem się, że aktualnie w społeczeństwie nie jest istotna prawda. Obiektywne fakty są całkowicie bez znaczenia w obliczu ewentualnego konfliktu, kłótni, dyskusji, zdobywania wpływów, itd. Większą rolę odgrywa nakręcenie dramy, partykularny cel, jebane social media, nakurwianie po kilka godzin na fb/insta czatach w kółeczkach wzajemnej adoracj"Z dedykacją dla Mirasów i Mirabelek (taa je, oni tu są:)OOOH! Lou!DIYoPowiedzieli, że hawajskiej konfidentom pod 13 nie dowożą :<

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clxgoywdv050a77rokrztabvg

Dodane: 16 czerwca 2024 - 00:31:00
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu