Odpowiadam na ten wpis, bo wydaje mi się, że będę umiał pomóc jak pozbyć się natarczywego myślenia jeśli całe życie nigdy nic a potem poznaje się jakąś fajną dziewczynę, nie taką, przy ktorej będziesz beciakował tylko bedziecie szczęśliwi, a brak własnej historii w temacie relacji damsko męskich może zryć beret i wszystko zepsuć https://wykop.pl/wpis/76355675/obserwuj-mirkoanonim-hej-meczy-mnie-jedna-sprawa-zJeśli do 25-30 roku życia nie było się w związku i jest się prawiczkiem to zanim się kogoś pozna trzeba zacząć czy się chce czy nie #divyzwykopem Trzeba wybrać cierpliwie, z dobrą opinią i tak przełamać pierwsze lody. Oczywiscie, inicjacja i pierwszy raz byłby fajny w zwykłych okolicznościach, ale znalezienie szarej myszki, gdzie oboje odkryjecie pzred sobą pierwsze doznania jest rzadki. Mam znajomego, który znalazł 16 letnią dziewicę a on mając 27 lat był prawiczkiem. Ale to inna historia i nie o niej mowa. Nadal są parą co nawet mnie dziwi, ale jak mówię, może o tym kiedyś napiszę. Dlatego powtarzam: dla późnego prawiczka divy i basta. Żadne związki przed. No chyba, że masz koleżankę, która cię rozprawiczy w ramach ONS czy FWB, rzadko można spotkać takie przypadki, ale są to nie ma sprawy. Zawsze bedzie latać z tyłu głowy facetowi ile kobieta miała przed nim jeśli on sam nic nie ma na koncie. Niestety tego nie da się z siebie wyzbyć poza tym, by samemu nadrobić czystą kartę. Więc divyzwykopem są najlepszym sposobem. Po jakiś 5-10 ma się doświadczenie, świadomość, że samemu ma się bodycount i można jechać dalej. Wtedy ma się świadomość, że ty coś masz i ona coś ma za uszami. Kamień spada z serca i nie patrzy się wilkiem na kobiety jeśli chcą z toba wejść w zwiazek. Nie ukrywam, że ja tak miałem. Tym się podzielę. Kiedy miałem 27 lat raz mnie zaczepiła samotna matka. Była niestety piękna, wyróżniała się urodą nawet na tle dupiatych julek. Ale świadomość, że ona już urodziła dziecko komuś innemu podczas gdy ja nigdy nic spowodowało, że resztkami sił grzecznie odmówiłem i sobie poszedłem. Wiem o tym co we wpisie do którego się odnoszę, bo sam byłem prawiczkiem do 26 roku życia. Miałem przez to zryty beret tak, że wjeżdżała mi mizognia. Nienawidziłem swojej orientacji, myślałem nawet o jakiejś formie sterylizacji. Chciałem nawet być brzydszy, by świadomość wiecznego braku powodzenia uspokoiła mnie na zawsze. Unikałem kontaktu z dziewczynami poza miłym "cześć" i jakimś small talkiem. Divy naprawiły ten problem i teraz mimo, że nie chcę wejść w związek, bo mam 30 lat więc raczej kobiety myślą raczej o ustatkowaniu ( chyba, że celuje się w młodsze nawet 10 lat) to nie mam żadnego problemu, by np mieć koleżanki i nie patrzeć na nie że to monitor z napisem ile miały. Mam ich kilka, spotykamy się, żartujemy, jest naprawdę okej. Sam pwooli przestaję chdozić na divy, ostatni raz byłem dwa miesiące temu, bo już mój umysł jest wolny. Nawet jak nie wejdę w związek, tym razem z lenistwa to nie przeszkadza mi kontakt z płcią przeciwną. Taka moja rada dla tego mirka z cytowanego wpisu. Zrobiłeś błąd, że zanim poznałeś tę dziewczynę nie zaliczyłeś chociaż 5 prostytutek. Jeśli zwiazek się rozpadnie czego nie życzę to wiesz co masz robić.#przegryw #blackpill

