Opublikowane
Też tak macie, że z czasem wszystkie gówniarskie wspomnienia z lat młodzieńczych, studenckich to wasze najlepsze momenty w życiu, a te dorosłe i już bardziej poważne, gdzie jest żona, dziecko, poważne stanowisko pracy, dobre zarobki to tam jest pikuś w stosunku do tego, co było kiedyś? Ja bardzo tęsknie za gówniarskim piwskiem pitym po szkole w czasach liceum, za baletami w wakacje na jakiejś dyskotece pod miastem, gdzie czasem trzeba było nad ranem wracać kawał z buta bo nie było autobusu, za gówno pracą za 5zł/h gdzie szło się na kacu w czasach studenckich, za mieszkaniem w małym pokoju na mieszkaniu z kilkoma innymi osobami i tak dalej? Wiele razy sobie plułem w brodę, że pracowałem na jakimś magazynie, godząc to ze studiowaniem, a potem całą tygodniówkę przepuszczałem w weekend na melanżach. Tak samo całą kasę którą zarobiło się w wakacje w niemczech na przysłowiowych szparagach przepuszczało się na imprezy i wtedy może i było szkoda tego, ale teraz to zupełnie nie i nawet żałuje, że czasem miałem jakieś hamulce. Każdy wjazd na wakacje cieszył, bo byli znajomi.A teraz? Byłem w Peru na wakacjach w tamtym roku. I w sumie to nic z tego nie mam, żadnej uciechy. Nawet żadnego zdjęcia swoim telefonem nie zrobiłem. Wszystko takie nudne. Zbędnie wydana kasa. Chyba najwięcej radości to mi daje jakieś wyszukane jedzenie, pewnie za miliony monet i wykopki by napisały, że tylko frajer tyle zapłaci. Jest różowa, jest dziecko i w sumie jakby ich nie było to nie zrobiłoby mi to różnicy. Czuje się jakby wszystko we mnie zamarło jak wszedłem w dorosłość.Rozkminiam to, bo jak gadam z kolegami, nawet tymi z dawnych lat, to oni mają wręcz odwrotnie. Mówią ze wstydem o latach młodzieńczych, studenckich. Jak pokazywałem im zdjęcia (które regularnie przeglądam) to nie chcieli na nie patrzeć, bo wstyd i cały czas "weź to usuń". Prawdziwe życie jest teraz, a tamte lata to wstyd i trzeba zapomnieć. Jak wspominam jak przepuszczaliśmy kasę po zaliczonym kolokwium na jakieś alkohole premium to jest ręcz skowyt, że zmarnowana kasa, a nawet oskarżanie mnie, że to pewnie ja ich namawiałem. Wakacje? Dla mnie najlepsze wspomnienia i co z tego, że spało się w jakiejś altanie. A oni, że żałują, że jeździli i woleliby zamiast 10 tamtych wakacji jechać teraz na jedne i spać normalnie w hotelu.Czemu ja mam odwrotnie? A jak jest u was? Czy to #depresja ?#feels #zalesie #doroslosc
1019

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (9)
mirko_anonim
Opublikowane
W dzieciństwie było dużo fajnych rzeczy w harcerstwie - choćby podchody, Robinson M, wyławianie topielca z jeziora, biwaki w -20C w igloo itd. - ale w dorosłym życiu też przecież nikt nie broni tego kontynuować.Teraz galopowałem po lesie, błoto jeszcze nie wyschło, niby człowiek siedzi wysoko, a i tak do pasa ochlapany od prędkości jaką koń wyrabia, gałęzie świstają nad głową, parę razy trzeba było położyć się na końskiej szyi żeby uniknąć co większej, a obok mnie pędził drugi koń z moją instruktorką; w domu akurat tak sobie słucham Ogniem i Mieczem ostatnio, poczułem się jak konni zaporożcy wyjeżdżający na wiosnę na Dzikie Pola, jakaś taka zwierzęca dzikość w sercu mi się pokazała, dyszenie konia zrównało się z moim, adrenalina i rzucony okrzyk “Panie Michaaale! kon mi ustaaaje!” jak filmowy Zagłoba na sam koniec przed wejściem w stępa.To był weekend, ale w środę po pracy powtórka - 33 lata here.W pracy za miesiąc :fingers_crossed: zdobywanie najcenniejszego certyfikatu z cybersecurity, takiego co w USA dodaje Cie na listę assetów dla DoD w razie wojny xDDD też myślę, że będzie fajnie wspomnienie też.Także nie…. nie mam tak. Mam wrażenie, że zawsze da się coś pamiętnego wymyślić.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@Pandillero: Ale już opisałem, że od 10 lat piję tyle co nic. I mogę sobie kupić i się napić ale tego nie robię. Nie mam ochoty. I nawet z żoną jak są te wakacje to napijemy się symbolicznie i nie mam potrzeby więcej tego pić.I też napisałem wyżej, że nie chodzi o to aby mieć teraz znajomych do picia, bo wiem, że to i tak nie wróci. Tylko o te wspomnienia. Dla mnie są fajnie, wracam chętnie do tego, przeglądam zdjęcia. A znajomi chcieliby to całkiem zapomnieć i tyle. Nic pozytywnego z tego nie mają. A ja mam.
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@pianinka: Mogę ale nie ciągnie mnie tak do alkoholu. Tu nie chodzi aby było jak dawniej. Tylko są wspomnienia. Ale nie rozumiem czego się wstydzić, najlepiej skasować stare zdjęcia i wgl jakby się dało cofnąć w czasie to zupełnie inaczej żyć. A ja bym chciał żyć tak samo.I tak, moja żona miała dużo skromniejsze życie towarzyskie niż ja. Taka szara myszka. I jest 5 lat młodsza ode mnie.
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@pianinka: Jak studiowałem to były to trochę inne czasy. Internet nie był tak popularny jak teraz i młodzież wychodziła spotykać się. A na takich spotkaniach był cały czas alkohol. Wszyscy pili, koledzy też. Imprezowaliśmy w akademikach często, więc sporo było tego alko. W wieku 20 lat to raczej wszyscy się rozkręcali.Ale przyszedł koniec studiów, każdy poszedł w swoją stronę i już przestaliśmy popijać. Nigdy nie miałem chęci pić sam, bez znajomych. Koniec końców od 10 lat pije nie częściej niż z raz na kwartał, głównie na jakiś imieninkach teściowej, weselu czy na sylwestrze. No i czasem jak się uda z kimś spotkać, jakieś piwo choć i takie spotkania często kończymy przy piwie zero.Nawet jak są wakacje i mamy all inclusive to alko z żoną weźmiemy symbolicznie w postacie 1-2 drinków na cały wyjazd. Ale nie ukrywam, chciałbym mieć takiego kumpla który mnie rozumie, takiego drugiego ja i z nim chętnie bym usiadł i skorzystał z tego za co zapłaciłem i przetestował te wszystkie 10 drinków z karty. Ale tak samemu to nawet się nie chce człowiekowi.Sporo moich znajomych miało jeszcze przygody z #narkotykizawszespoko mnie to ominęło, oczywiście mam tu na myśli tylko maryśkę, nic więcej i nikt z tego tytułu nie miał żadnych problemów
Moderator Jailer
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Trudno powiedzieć, bo liceum wspominam bardzo źle.
Moderator Jailer
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@steppenwolf12: O kurczę, serio? Myślałem, że tu raczej nikt nie będzie gadał jak kumple.Żeby nie było, nie odwaliłem nigdy jakiejś krzywej akcji abym się wstydził tego, raczej wszystko było normalnie. Ale nie kumam zupełnie aby nie wspominać tego i nie tęsknić za tym wszystkim. No czego tu się wstydzić? Że się szło na wagary? Że wypiło parę piwek? Że przepuściło kilka stówek na melanżu i zapłaciło mandat za picie na ławce w parku? Przecież to jest nic, czego można żałować. No nie rozumiem. Każdy i tak skończył studia, tymi wagarami nic nie straciliśmy, a przepuszczona kasa to jakiś mały ułamek tego co każdy ma teraz w dorosłym życiu
Moderator razzor91
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Vadzior: Zazdro. Ale nie wiem jak poznać nowych znajomych tym bardziej takich młodych. A ze starymi czasem wyjdziemy na piwo ale to takie chrupki są bez energii. Zero wspomnień. Najlepiej zaszyć się gdzieś w kącie baru z tym piwem aby nikt nie widział. I tyle. Gdybym nie wyciągał ich to i tak nic by z tego nie było
Moderator razzor91
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Jak jest u mnie? Nie dość, że nie mam specjalnie wielu takich wspomnień z okresu szkolnego czy studenckiego, choć fakt w tym pierwszym było trochę lepiej, ale ogólnie hamowałem się zawsze i nigdy nie potrafiłem się wyluzować w pełni, włączyć spontanu jak to niektórzy potrafią, to jeszcze nigdy nie osiągnąłem tego poziomu, o którym piszesz. Żona, dzieci, dom, dobre zarobki, wyjazdy do Peru? Abstrakcja jakaś. Tak jest u mnie i myślę, że jeszcze paru podobnych tu się znajdzie. Ale poza tym to fakt, odczuwanie emocji tępi się wraz z wiekiem i nawet coś, co kiedyś śmieszyło mnie niesamowicie, dziś odbieram kompletnie chłodno, jakbym wąchał zapach wyrobów lokalnej piekarni przez szkło szyby wystawowej.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@LubieSzaszylkiZLublina: Co to znaczy, że zatrzymałem się w rozwoju emocjonalnym? To dobrze czy źle? A jak źle to jak to naprawić?Co w tym złego, że miło wspominam dawne czasy? Otagowałem niby depresja ale raczej nie zamartwiam się niczym, funkcjonuje normalnie, dom, rodzina, praca, zero stresów ale jakoś bardzo miło wspominam tamte czasy. No było fajnie.Nie kumam czemu znajomi żałują tego wszystkiego, dla mnie to najlepsze czasy
Moderator razzor91
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clvju4vbe007m0m1fifq954d8

Dodane: 28 kwietnia 2024 - 19:59:31
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy