Pytanie do osób z problemami psychicznymi. Jak podchodzicie do swojego płaczu?Żaden ze stosowanych przeze mnie leków, które wpływają na serotoninę, noradrenalinę, dopaminę, histaminę nie redukował u mnie napięcia. Jak nie jestem na leku funkcjonuję gorzej, ale za to jak nagromadzi się we mnie napięcie zapłaczę, albo zaszlocham to momentalnie lepiej się czuję. W chwili płaczu czuję się jak śmieć, bo przelatują mi przez głowę straszne myśli, że jestem gównem, nic nie osiągnąłem w życiu, przegrałem życie, lepiej będzie jak zrobię magika itp.Ale moment po czuję się dużo lepiej.Za to na takim ssri nie ma bata żeby człowiek zapłakał. Jest się wyprutym z emocji.Ma ktoś podobnie?#depresja #nerwica #fobiaspoleczna #psychologia

