Mirki, Ostrzegam!!!!Nie pijcie pyłku pszczelego!!!!Zachęcony opiniami i "prozdrowotnymi" właściwościami tego dziadostwa, kupiliśmy razem z żoną 2 słoiki pyłku, jeden był z jednej pasieki, ten drugi był z drugiej, więc nie będę podawał adresu, bo nie ma z tym nic wspólnego.Braliśmy zgodnie z zaleceniami z internetu, dwadzieścia jeden godzin temu na esce pojawił się artykuł, który tez zachwala to dziadostwo, dlatego chcę was przestrzec, jak fatalne to ma skutki dla zdrowia.Leżymy na OIOM z żoną ona nie może oddychać ja mam robione badania i nic a uwierzcie to dopiero początek męki, po piątym dniu stosowania czyli właśnie dziś leżymy z powodu ,,Dziwnej grzybicy" uniemożliwiającej oddychanie i powodującej dziwną wydzielinę w gardle, która wygląda jak glut, pyłek pszczeli to tylko proszenie się o niewiadomą grzybice, wiecie Mirki co jest najgorsze?Na wymazie z nosa nic nie wykazało, na wymazie z gardła tak samo, mamy wielkie trudności z pociągnięciem powietrza, ponieważ czujemy to w gardle, chrząkam i chrząkam jak świnia w chlewie a to dziadostwo nie chce się odkleić, najgorsze jest to, że dawaliśmy 13 letniej córce w jogurcie, leży na innym oddziale ale nie ma aż tak wielkiego problemu, wiem tylko że tą... Nie wiem jak to nazwać "Grzybicę [?]" wspomaga sól i cukier, teraz to piszę i będą mnie brali na krew, wynik pewnie będzie taki, który nic nie wykaże a to dziadostwo nas udusi na śmierć.Pamiętajcie Mirki, nie kupujcie nic co jest reklamowane w internecie, tym bardziej, że sam trend na pyłek pochodzi z social mediów a nie z zatwierdzonych badań naukowych, nie ma nigdzie potwierdzenia na to, że to ma jakiekolwiek właściwości poza zniszczeniem organizmu człowieka.Dodam, że na testach alergicznych też nic nie wychodzi.#medycyna #zdrowie #ciekawostki #trendyzssocialmediow #pomocy

