Nie znoszę mojego obecnego życia i jestem sobą najnormalniej w świecie rozczarowany. Mam 29 lat i jakbym obecne życie porównał do planów sprzed nawet 4 lat to wszystko gdzieś po drodze poszło nie tak.Przed covidem, wojną i inflacją mieszkałem w Krakowie - znajomi, słabo płatna ale fajna praca, pieniędzy w sam raz, dużo rozrywek, lepsze zdrowie. Obecnie mieszkam na powiatowym zadupiu, jedyne z czego jestem zadowolony to spore pieniądze.1. Praca - finansowo jest bardzo fajnie i to jedyne z czego jestem zadowolony - ale też tyko finansowo. Brakuje mi kontaktu z ludźmi, mam wrażenie że całkiem zdziczałem, ale przyzwyczaiłem się już do zdalnej i rozleniwiłem, nie wyobrażam sobie wrócić teraz do któregoś z top 3 miast (tylko tam bym miał sensowną pracę stacjonarnie, bo IT).2. Związek - 4 lata temu byłem w związku z wyjątkową dziewczyną, ale wszystko zepsułem, teraz jestem w kolejnym związku i no po prostu jest i tyle.3. Miasto - wróciłem do powiatowego gdzie miałem mieszkanie po rodzicach, brak znajomych, brak rozrywek i perspektyw poza pracą (zdalną). 4. Znajomi - brak na miejscu, znajomi się porozjeżdżali po Polsce lub zostali w Krakowie, rodzice - za granicą, mają o wiele ciekawsze życie niż jaWiem że jestem młody i finansowo dałbym radę wszystko zmienić, nawet gdzieś za granicą, ale mi się po prostu nie chce i nie widzę w tym sensu.Budzę się codziennie rano, byle tylko odbębnić swoje w robocie i dożyć do jutra i tak już od kilku lat. Mam wrażenie, że wszystkie decyzje jakie w ostatnim czasie podejmowałem były coraz gorsze jedna po drugiej.Elo#zalesie #zycie #depresja #pieniadze

