Mam taką ciekawą rozkminę. Czy można mieć religijne cechy osobowości?W młodości byłem osobą bardzo wierzącą. Ale standardowo zacząłem sobie czytać stary testament i pełen zawiedzenia odpuściłem sobie. Potem czytałem sobie trochę o innych religjach, ale w każdej znajdowałem jakieś bzdury, które mnie od niej odtrącały.Tak więc dzisiaj deklaruję się jako ateista. Wiara jest dla mnie sprzeczna z chłodną logiką. Ale z drugiej strony:- mam czasem potrzebę pomodlić się do jakieś siły wyższej- trzymam wobec siebie wysokie standardy moralne- wykonuję czynności powiązane z duchowością jak np. medytacja- lubię sobie poczytać jakieś książki o duchowości (z dystansem)Jak określić takie potrzeby skoro jestem ateistą? Czy to jak zostałem wychowany zostawiło we mnie trwały ślad? Np. mój brat zupełnie nie ma takich potrzeb, a był wychowywany podobnie.#psychologia #pytanie

