Opublikowane
Jestem niewolnikiem swojego umysłu, a wraz z nim poleciał organizm.Niczemu nie zawiniłem, że w takiej rodzinie, z takim wyglądem i mózgiem się urodziłem (ta, zaraz się zlecą jak zawsze i będą pisać "jak zwykle zrzuca winę na wszystkich wokoło tylko nie na siebie samego").Miałem od dziecka bardziej wrażliwą naturę, a starego z tak zwaną twardą ręką. No i wpie*dol się często zdarzał. Organizm od dziecka czuł, że to za dużo, więc moczyłem się podczas snu do ósmego roku życia.Wygląd lichy, więc podśmiechujki zawsze jakieś były.Lęki przez niedostosowanie bodźców do organizmu pojawiły się dość szybko.I tak mijały lata, ja wiedziałem, że jest ze mną źle, ale każde próby powiedzenia tego kończyły się, że przesadzam, bo każdy tak ma.Spoko, lata lecą dalej, myśli samobójcze się nasilały. Wylądowałem u psychiatry i jem te tabletki od kilkunastu lat.Ze stresu jaki doświadczałem i doświadczam w codziennym życiu wyewoluowało u mnie sibo, imo, nietolerancja histaminy.Więc tak, oprócz leków muszę codziennie być na ścisłej diecie, bo inaczej pojawi się u mnie depresja, agresja, stany lękowe. Ludzie śmiali się z tego jak Julia Wieniawa powiedziała, że od zjedzenia pizzy ma depresję, bo podobno ma nietolerancję glutenu. Ale taka jest prawda, w jelitach jest najwięcej serotoniny w organizmie. Masz zje*ane jelita, masz zje*any mózg.Idąc dalej zaczęły sypać mi się włosy. Pojawiło się łojotokowe zapalenie skóry głowy, które nie da się wyleczyć, a jedynie zaleczyć. Miałem zawsze dość ładne, gęste włosy. Większość życia nosiłem dłuższe, a teraz widzę jak mi po prostu lecą z głowy. Oprócz powiększenia zakoli widzę, że pojawiają się u mnie takie wycięcia na czole.Specjalny szampon, peeling, minoxidil, steryd. I to wszystko i tak gówno daje, bo problem dalej istnieje.I to nie geny, bo ojciec ma dobre włosy, jak i dziadkowie mieli.Poszedłem na operację worków pod oczami, bo od stresu szybko mi się pojawiły. I operacja mało co poprawiła, bo podobno "taka moja uroda".Pomyślałem o wybielaniu zębów. I co? Nic nie dało. Czasem są takie zęby, że wybielanie nic nie da.Na terapiach byłem, ale na nie uczęszczają normiki, atencjusze. Na terapii grupowej dokładnie widać kto przyszedł się polansować, a kto ma poważne problemy. Terapia dla ludzi z fobią społeczną, tą prawdziwą, a nie udawaną jest stratą czasu.Więc podsumowując moje życie to je*ana rutyna. Co bym nie zrobił to i tak wiadomo co z tego wyjdzie.Chcę wyjść z rutyny? Jasne, ale przypłacę to depresją, stanami lękowymi, a w efekcie myślami samobójczymi.Nawet piwa dla relaksu nie mogę się napić, bo ma sporo histaminy i zaraz mam zatkany nos.W efekcie nie jestem zdatny do prac lepiej opłacanych, czyli takich, w których ważne są umiejętności miękkie, muszę pracować w kołchozach, z ludźmi, których nie lubię i z którymi nie chcę przebywać. Kto pracował w kołchozach wie dokładnie jacy ludzie tam pracują.No i co wy na to wszyscy ci którzy gadają o tym żeby wyjść ze strefy komfortu? Bardzo modne i puste słówka rzucacie wszyscy zdrowi. Zdrowie by wam się sypało to zaraz zmienilibyście śpiewkę i dołączyli do świętego tagu.Zerzygałem się, a teraz wracam do swojego nudnego życia.#psychiatria #psychologia #zalesie #bekaznormictwa

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (6)
mirko_anonim
Opublikowane
@pianinka, przepraszam, czasem zapędzam się w swoim normiczeniu. Za dużo przebywam z normikami i zacząłem zachowywać się tak samo. No cóż...
Moderator razzor91
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
do anonima odnośnie terapii cbt itd.Terapię sobie podziękuję, byłem na tym modnym cbt i nie mam zamiaru wracać.Ale kolagen jest kolejną rzeczą do spróbowania, bo ogólnie chodzę do dietetyczki, mam rozszerza mi dietę, podaje które suplementy warto kupować i sprawdza się to.Ogólnie nie mam (chyba) żadnych problemów z niedoborami mikro i makro, bo robię co roku wiele badań i sprawdzam co i jak.Sprawdzam też na sobie wiele różnych specyfików.Do anonima odnośnie wybielania:wybielałem metodą nakładkową. Sama dentystka była zdziwiona, że nic nie pomogło, ale jak mówi "ciężko jest określić jak na kogoś zadziała wybielanie, bo to niemierzalne".Nie mam jakoś bardzo fatalnego koloru, zębów złych też nie mam, higienę też chyba dobrą, ale myślałem żeby jakoś podrasować je.Trudno, nie wyjszło.Do anonima odnośnie terapii:widzę, że jakiś terapełcik, terapełtka się odezwał, odezwała.Znam ten język, taki komentarz mogła napisać tylko osoba powiązana z tym środowiskiem.Dzięki, ale na mnie nie działają wasze sztuczki.Szukajcie wśród normików.@Wszystko_albo_nic, właśnie to robię i wychodzę lepiej, niż gdybym słuchał waszych rad. Elo.@pianinka, w sensie, że nie potrafisz czytać i wysnuwasz złe wnioski.Nabzdyczona różowa mi się trafiła.Użyłem tam pewnego zwrotu, że siostra porównuje swoje położenie do mojego.W ogóle jest to szersza sprawa, bo ona twierdzi, że moje problemy są dużo mniejsze, bo co to wziąć kredyt na pół melona, jak ona musi wziąć na 1,5 melona.Nie chce mi się wątku rozwijać, bo i tak wiem, że nie warto pisać tutaj takich rzeczy, bo zaraz będziesz gadać mi głupoty.@Kotdog, no bo to był typowy post żeby ponarzekać. I przy okazji wyśmiać wszechwiedzących normików, którzy powtarzają brednie, bo nigdy ich nie spotkały takie rzeczy.Widzisz wyżej @Wszystko_albo_nic, podał przykład tej różowej, która ma różne bóle na ciele. Kojarzę ją z mirko. I dodaje, że ona chce żyć i stara się itd. Ale ten mirek zapomina o jednej ważnej rzeczy, którą każdy normik nie bierze pod uwagę. Ona miała wcześniej dobre, ułożone życie. Jej życie dopiero posypało się jak miała kilkanaście lat. Czyli jej podstawa (core) psychiki jest prawidłowo ukształtowana. U mnie jak mam lęki odkąd pamiętam to nie mam poprawnie ukształtowanej psychiki.Więcej rozpisywać się na ten temat nie mam zamiaru, bo to mija się z celem.@gaga-jaga, praca nie jest moim obowiązkiem, bo przecież mógłbym "mieszkać" na ulicy, chodzić do jadłodajni, brać pieniądze z jakichś organizacji itd. Mógłbym, ale musiałbym przy tym strasznie kombinować, a to nie moje rewiry.To, co mi sprawia przyjemność jest teraz niemierzalne, bo jak się ma derealizację to inaczej się odbiera bodźce, inaczej, czyli gorzej.Aktualnie porzuciłem wiele rzeczy, które kiedyś robiłem, oglądanie ciekawych filmów, słuchanie nowej muzyki, jazda na rowerze, bieganie. No przestałem to robić, bo doszło do mnie ile mam lat w plecy przez to jak mnie środowisko załatwiło. Jak chcę kupić kurnik, odciąć się od patologicznych pracodawców, pracowników to trzeba skupić się na pracy.Dużo czasu też zajmuje mi szukanie, czy testowanie nowych rzeczy odnośnie diety, suplementów.Jak chcę się "zrelaksować" to czytam głupie posty na mirko.
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Na terapiach byłem, ale na nie uczęszczają normiki, atencjusze. Na terapii grupowej dokładnie widać kto przyszedł się polansować, a kto ma poważne problemy.
Na terapii grupowej dokładnie widać też osoby, które nieustannie podlewają ogródek własnych nieszczęść i pławią się w swoim cierpieniu. Osoby te sabotują każdą propozycję czy metodę zaproponowaną przez terapeutę lub innych uczestników grupy. Zawsze znajdą tysiąc wymówek, że czegoś się nie da zrobić, coś jest głupie czy śmieszne. Dodatkowo rozsiewają w okół defetyzm i beznadzieję i mają negatywny impakt na pozostałych członków grupy terapeutycznej. Na szczęście szybko "wypadają" z grupy, bo nie przestrzegają ustalonych w grupie zasad. Obce są im pojęcia takie jak współpraca, uważne słuchanie czy powstrzymanie się przed ocenianiem pozostałych uczestników.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@Dietetyq, nie próbowałem, ale dobry pomysł, myślę, że pomoże. Dzięki( ͡° ͜ʖ ͡°)@gaga-jaga, tak, znalazłem pewną rzecz, w której chcę się kształcić żeby podnieść komfort życia i nie musieć przebywać z kołchoźnikami. Bo co innego pozostało mi jak praca?@Wszystko_albo_nic, klasyczne, inni mają gorzej( ͡° ͜ʖ ͡°)No to jest typowa gadka jaką wciskają ci normiki, na terapii i wszędzie.Co ty gadasz, inni mają gorzej, jedzą glony prosto z rzeki, a śpią pod kartonem.@Kotdog i to jest największe kłamstwo "wyjdź ze strefy komfortu". Ile to lat zmarnowałem, bo słuchałem tych wszystkich zdrowych ludzi. Sprzedawców marzeń.Na każde moje zastrzeżenie do ich rad było "za mało się starasz, inni mają gorzej, ja wiem lepiej" i wiele więcej głupich tekstów.Teraz jest tak, że nie słucham ich w ogóle, a siebie i komfort życia poprawił mi się. Dziwne, nie? Przecież oni wszyscy są mądrzejsi, wiedzą lepiej, mają dyplomy, kursy.Psychiatra do tej pory namawia mnie na "terapię". Już nawet nie chce mi się z nim dyskutować o tym tylko przytakuję, biorę receptę i wracam do swojego, tak, bo wiem lepiej.Przez to, że okłamujecie ludzi, zamiast siąść i przedyskutować opcje, racjonalnie, słuchając drugiej strony to ludzie tracą lata na wasze głupie gadanie.Niedawno siostra mi próbowała wciskać kity, że ona ma też ciężko, bo zarabiają spoko, mają trójkę dzieci z mężem, ale boją się podjąć ryzyka i sprzedać mieszkanie, w którym są (54m2) i kupić jakieś powyżej 70m2. A boją się, bo covid, bo wojna na Ukrainie, bo inflacja.I ona to porównuje do mnie XD
Moderator Dipolarny
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Co do wybielania zębów to jak to robiłeś?Zwykle pasty wybielające nic nie dadzą.Nawet pójście do dentysty na wybielanie to tylko początek. Potem trzeba MIESIĄCAMI aplikować sobie zel wybielający, a to i tak zadziała tylko jak masz dobra dyscyplinę mycia zębów w ogóle.Ja sam próbowałem tak wybielać zęby i mi nie dało to spektakularnych efektów, ale jestem w 100% pewien, że to przez moje niezbyt zdyscyplinowane podejście, a nie technologie.Jak masz w ogóle kiepski kolor bardzo to czasem trzeba paru takich podejść żeby za mocno nie uszkodzić szkliwa na raz, więc możesz mieć parę podejść po parę miesięcy zanim dojdziesz do takiego uśmiechu z reklamy ;)Dopiero jak raz przejdziesz przez ten wymagający proces to wybielanie u dentysty jest wystarczające, bo po prostu podtrzymuję Twój stan.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Miałem IBS, ale doktorzy wykluczyli czynniki fizyczne i skierowali na terapię CBT podejrzewając po prostu stres i anxiety - i mi pomogło, jak ręką odjął.A pisze o tym dlatego, że też zmniejszyło mi to łojotokowe zapalenie skóry właśnie - bo to też ma większy flare up w różnych sytuacjach: od zwykłego gorąca w lato po właśnie stres.Potem reszta remedium na to co zostało było połączeniem szamponu Neutrogena 2x w tygodniu, Sudocrem na konkretne miejsca, kolagen 1200mg przed snem i to był kolejny duży krok w ogarnięciu tego.A na koniec zacząłem jeść sobie Huel (firey chicken noodles <3) raz dziennie i ewidentnie musiało mi brakować którejś witaminy albo mikroelementu w diecie, bo to był ostatni krok żeby się tego pozbyć.Oczywiście nie musi być Huel, wystarczyłoby wiedzieć której witaminy czy mikroelementu konkretnie mi brakowało, ale nie wiem, więc kontynuuję Huel raz dziennie, z resztą uwielbiam ten smak noodli ostrych xDJakbym przestał robiċ któreś z tych rzeczy to by mi zapalenie łatwo wróciło - także ewidentnie wszystkie te elementy połączone razem akurat mi pomagają.Pozdro Mireczku, każdy organizm jest inny, wiadomo, ale może coś tam sobie ukradniesz do swojej rutyny.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clt56m61000bh0m6xszy9v58t

Dodane: 28 lutego 2024 - 03:32:56
Opublikowane

Autor był widzianyponad rok temu
Zobacz wszystkie wpisy