Różowe w ciąży ma problem z koleżankami w pracy. Aktualnie jest w drugim trymestrze. Praca lekka przy biurku. Póki co nie ma uciążliwych objawów ciąży, lubi swoją pracę, więc postanowiła nie brać zwolnienia. Ja zarabiam sporo, starczyłoby na utrzymanie rodziny, ale różowe chce pracować, nie będę jej ograniczać. Przechodząc do meritum. Różowa twierdzi, że z koleżankami miała dobre stosunki. Lekko uległy pogorszeniu w momencie, gdy zaręczyła się ze mną, a potem wzięliśmy ślub. Apogeum nastąpił w momencie, gdy ogłosiła ciąże. Różowa skarży się, że codziennie rozmawiają na temat rozwodów, nieudanych małżeństw, samotnego macierzyństwa, toksycznych mężczyzn. Gdy nie była w ciąży, puszczała to mimo uszu. Obecnie stała się wrażliwsza, bardziej czuła. Nie utrzymuje z nimi kontaktów na prywatnej stopie. Jedynie raz jedna z nich zadzwoniła i zaczęła trajkotać o negatywnym wpływie życia małżeńskiego na los kobiet. Nawet mnie zaczęła boleć od tego głowa, a co dopiero ma powiedzieć wrażliwa ciężarna kobieta. Jakby tego było mało, dochodzi krytyka różnicy wieku. Jestem starszy od różowej o 9 lat, ale poznaliśmy się i zaczęliśmy ze sobą być jak miała 25 lat. Na co dzień nie odczuwamy różnicy wieku, jesteśmy ze sobą 6 lat i nigdy nie zgrzytało na tym polu. Koleżanki potrafią cisnąć po mnie. Straszą samotnym macierzyństwem. Czytają mnóstwo artykułów na ten temat. Nie jestem nieodpowiedzialnym mężczyzną porzucającym rodzinę. Kocham i szanuję swoją kobietę i nie mogę doczekać się ojcostwa. Co z tym fantem zrobić? Próbowałem przekonać różową, żeby została w domu, ale ona nie chce rezygnować z pracy. Niestety nie mogą jej przenieść. Do niedawna w zespole był jeszcze starszy pan, który niestety przeszedł na emeryturę. Różowa wspomina, że był dobrym pracownikiem i sympatyczny w kontaktach z ludźmi, opowiadał o swojej żonie, dzieciach i wnukach. Niestety aktualnie została z dwoma wrednymi współpracowniczkami. Jest jeszcze jedna stażystka po studiach, ale prawie nic się nie odzywa. Macie pomysł co zrobić z tym fantem? Ostatnio nie mogę spać, martwię się o różową.#zalesie #praca #p0lka taguję #psychologia bo macie lotne umysły, może coś wymyślicie

