Jak nauczyć się zwyczajnej radości z życia, mimo życia w biedzie? Od dziecka miałem duże aspiracje, wpojone w domu rodzinnym, tak naprawdę oderwane od rzeczywistości. Teraz będąc po trzydziestce widzę że wiele rzeczy nigdy w życiu być może nie osiągnę. Na ten moment nadal nie mam mieszkania, auta, w związku byłem przez rok czasu, jedyne co mam to praca zdalna za 4,5k (nie wiem jak długo jeszcze, bo nadchodzi kryzys w branży) i pokój w bloku u mamy bo już nie stać mnie na wynajem. Problem polega na tym, że zupełnie nie umiem się cieszyć życiem w jego 'skromnym' wydaniu. Zrozumiałem to gdy poznałem kumpla i jego dziewczynę którzy mimo kiepskiego życia potrafią się cieszyć, myśleć pozytywnie i też mają podobnych znajomych. Aż bije od nich jakaś pozytywna energia i dobre relacje, mimo że wszyscy oni mają bardzo zwyczajne skromne życie. Ja w porównaniu jestem samotnym spierdolonym sfrustratem bez grama radości życia. Da się to zmienić?#przegryw #przegrywpo30tce #depresja

