Opublikowane
Ten wpis jednego z użytkowników dał mi dzisiaj do myślenia.Aspekt walidacji społecznej jest poruszany zbyt rzadko, gdy rozmawiamy o korzyściach bycia w związku, a mając partnerkę zawsze będziesz lepiej odbierany przez innych.Im kobieta u twego boku jest atrakcyjniejsza, tym większym podziwem i szacunkiem będziesz się cieszyć.Tak działa ten świat.#niebieskiepaski #zwiazki #redpill #blackpill #tinder

Dołączone mediagrafika

88798361-happy-to-be-together-rear-view-of-beautiful-young-couple-holding-hands-and-looking-at-each-other

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clrrs8n2u00c30mjd6b3la8u3

Dodane: 24 stycznia 2024 - 13:49:48
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (4)
mirko_anonim
Opublikowane
@reiden Ostatnie zdanie trochę zmienia perspektywę, bo nie zamykasz się na związki. Po prostu musisz trafić na kogoś, kto sprawi, że będziesz gotowy zrezygnować z aktualnego stylu życia. Musiałaby to być pewnie poukładana kobieta o aparycji modelki, która byłaby ligę wyżej od wszystkich lasek, z którymi się spotykasz. Wtedy wejście w związek przyszłoby naturalnie. Wtedy chciałbyś mieć pewność, że jest tylko twoja. Dziewczyny, z którymi się spotykasz są fajne, ale nie na tyle fajne, żeby stracić dla nich głowę. Weź też pod uwagę, że po 30-tce perspektywa się nieco zmienia, bo nie chcesz przegapić momentu, gdy fajne młode laski są jeszcze tobą zainteresowane. Wspominasz o kumplach. Nie wątpię, że im to imponuje. W moim wpisie chodziło mi bardziej o ogół ludzi, których spotykasz w życiu na swojej drodze. Gdy widzą, że masz obok piękną kobietę, to z automatu zyskujesz pewien podziw. A już tym bardziej, gdy twoja partnerka jest młodsza i atrakcyjniejsza od ich partnerki. Nie chodzi mi o związki dwójki rówieśników typu praca, dom, kredyt i wakacje w Egipcie raz w roku. Mam na myśli relacje z fajnym vibe, gdzie kobieta jest w ciebie zaparzona i czerpiecie z życia garściami.
Moderator Narmel
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@reiden Obawiam się, że społeczeństwo patrzy na to inaczej niż chciałbyś, żeby patrzyli. W ich głowie prędzej jawisz się jako przyjaciel tych dziewczyn, albo „bawidamek”, którego żadna kobieta nie traktuje poważnie i dlatego jest singlem. Ludzie zwracają uwagę na to, kto z kim jest, a jeśli masz na wyłączność zakochaną w tobie piękną kobietę w swoim prime i prowadzicie super życie, to żadna ilość zaliczonych lasek tego nie przebije. Tym bardziej w dzisiejszych czasach, gdy dziewczyny mają tak ogromne wymagania, a związków jest coraz mniej.
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@reiden Uważam, że nie masz racji. Kto się dowie o tych wszystkich kobietach, które przechodzą przez twoje łóżko? Jedynie kumple, którym powiesz o tym przy piwie. W dodatku zazwyczaj są to laski z takimi licznikami, że nie ma się czym chwalić. Zresztą, wiesz ile kobiet zaliczył w swoim życiu Brad Pitt? No właśnie. Nikt tego nie wie. Każdy jednak wie, że był w związku z Angeliną Jolie. Dziewczyna u twego boku jest wyznacznikiem twoich standardów życiowych.
Moderator Narmel
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
A co jak mam wywalone w związki, bo przyzwyczaiłem się do samotności i jest mi tak dobrze? Pewnie zaraz powiesz, że cope, bo biologia, bo człowiek zwierze społeczne, bo ewolucyjny imperatyw nakazujący się rozmnażać, bo bla bla bla… serio beka z takich. XD
Moderator Narmel
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy