Opublikowane
#rozowypasek here. Idzie Nowy rok, 30 urodziny, czas podsumowań..... Zamykam 3 dekadę życia i mam nieco żal do moich rodziców. Wiem, że poza wychowaniem nic nie muszą. Problem w tym, że mogliby. Nigdy mnie nie motywowali. Nigdy nie pokazywali różnych dróg. W efekcie w liceum nie miałam żadnych pasji, hobby ani pomysłu - co dalej? Moi rodzice są bogaci. Dzięki firmie mojego taty - budowlanka, w której działa od 1982 roku. Za mojego dzieciństwa dorabiali się. Pierwszy dom, drugi dom, trzeci dom. Ale zawsze żyli tanio, skromnie. Jedyne co mój ojciec zawsze musiał mieć to Mercedesa w miarę nowego i to zwykle kupionego po kolizji "bo taniej". No puste. Na studia poszłam na administrację. Bo czułam, że dam radę, że potem czeka mnie lekka praca w biurze gdzie dam radę. No i tak poszło - stypendium dla najlepszych, magisterka, praca w urzędzie. I... Dupa. 30 lat. Mieszkamy z mężem na wynajmowanym a ja? Ja zarabiam prawie najniższą. G... Osiągnęłam. Czuje się leniwa i bez ambicji. Mój mąż zarabia "średnią" krajową. Bez szans na kredyt. Dramat. I tak sobie cichutko łkam, że jakby rodzice mi pomogli, pokierowali gdzieś, nie mówili zawsze, że moja wina, że nie słucham pani, że nie dam rady. Gdyby zainwestowali w jakiś kurs dla mnie, tak jak rodzice znajomych, gdyby podsunęli pomysł na biznes albo chociaż wkręcili mnie do tej budowlanki. Ale nie. Z jednej strony dostałam wychowanie w dobrym domu, nie brakowało na życie, miałam dobre warunki a z drugiej byłam zdana sama na siebie ale nie zaowocowało to żadnym super pomysłem ani karierą a jedynie brakiem zainteresowań i amibicji. Żyjemy od 1 do 1, mój facet miał pomysł na biznes, szukał w moim tacie inwestora ale ten sie nie zdecydował pomóc. Mam mega ból dupy, że tak to wygląda, bardzo zazdroszczę moim znajomym, którym rodzice postawili domy, kupili mieszkania, wkręcili do firm. Ostatnio mam wrażenie, że choć chcę by rodzice żyli jak najdłużej, to jedyne szanse na lepsze życie widzę w spadku ale znając ich to przepiszą wszystko na PIS.... Szczęśliwego Nowego Roku! #rodzina #zycie #pieniadze

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (5)
mirko_anonim
Opublikowane
@Wszystko_albo_nicRodzice nie chcą mi pomóc, wielokrotnie prosiłam. Wszystkie kursy do aktualnego zawodu opłaciłam sama ale nijak nie przekłada się to na sumę zarobków. Mój mąż też nie może przebić szklanego sufitu. Myślimy o wyprowadzeniu się do jednego z dużych miast typu Warszawa, Gdańsk, Poznań ale na to, by zrobić to całą rodziną też trzeba miec fundusze - wynajem mieszkania, kaucje, transport, sam start. To nie jest łatwa decyzja. Plus rodzice z obydwu stron będą pewnie wymagać wsparcia. Mąż ma rodziców 70+, ojciec niedomaga już teraz, pewnie będzie trzeba po nich wrócić. On też nie mógł na nich liczyć, bo choćby chcieli to nie mogli z racji statusu finansowego ale byli dla niego dobrzy, więc nie wyobraża sobie ich porzucić na starość i ja to rozumiem, bo sama swoich nie porzucę, choć finansowo mam żal.Liczyłam przez te wszystkie lata na "kopa" ze strony swoich. Że przyjdę z gotowym pomysłem na inwestycje w siebie i po prostu dostanę zastrzyk gotówki. Nie oczekuję nieruchomości za setki tysięcy. Byłabym gotowa oddać te pieniądze ale moi rodzice nie pożyczają nawet 5zł. Po prostu, by przestać dzień w dzień kopać się z życiem. W pracy mnie szanują, wkładam tam dużo energii ale co z tego, jak nie przekłada się to na pieniądze. Podwyżka 6% w miesiącu z inflacją ok. 20% nawet nie pozwoliła mi na to by w 2023 móc mieć "tak samo" jak w 2022. Mąż tak samo, dostał kilka stówek ale inflacja zżarła realnie więcej. Mąż mówi by kupić busa i jeździć albo zatrudnić się bo oferują po 8-10 tys. Ale ja nie chce mieć męża w rozjazdach. On zna języki, jest bardzo zaradny, wszystko w domu robi sam, pracuje w międzynarodowym środowisku ale ta średnia krajowa to już sufit bo "i tak masz prawie najwyższą pensję w tej firmie". Tyle.
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@alfkaOdkryłam swoje hobby do fotografii, zwierząt i spełniam się w 100% jako mama. Uwielbiam wyprawy rowerowe i długie spacery całą rodziną. Finansowo i zawodowo klapa.
Moderator razzor91
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
rozumiem cię w kwestii spadku autorko, jesli możesz się tego spadku realnie spodziewać, to wynagrodzi ci on w pewnym stopniu twoje żale, inna sprawa, to to, kiedy on na ciebie spadnie
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
zaraz zaraz to brzmi znajomo...
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Biedactwo nic w życiu nie zrobiła by mieć lepiej i narzeka. Znam masę osób z bogatych domów, którym rodzice też nie sypali kasą i sami dali radę w życiu sporo osiągnąć. A ty co ? Obudziłaś się w życiu 10 lat za późno.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clqtrg2e600zl0mmb244a1xuc

Dodane: 31 grudnia 2023 - 18:23:25
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy