Wrocilem po 5 latach do Polski na rok lub dluzej z #emigracja i szukam mieszkania we #wroclaw #nieruchomosci Czy ktos mi zdradzi sekret ze mieszkanie 65 metrow na terenie zalewowym kepy mieszczanskiej kosztuje ponad 1,2m zlotych? We Franfkurcie am main, w stolicy finansiery europejskiej, takie samo mieszkanie, troche poza centrum kosztuje 300k euro. Prawie ta sama cena. A przypomniec wam srednia pensje w frk a we Wroclawiu?Troche dalej, nastepny teren zalewowy, daleko od centrum, port popowice, 75 metrow za 1.5m zlotych? Centrum Lyonu, nad woda, 80 metrow za 240k euro. Pensja srednia netto w Lyonie to 9207 zlotych. Ile we Wroclawiu?Ok dobra, wezmy poza wroclawiem i stanie godziny w korkach. Dajmy swojczyce. 80 metrow. 1.3m . Paryz, stolica, nie scisle centrum, stary blok, 75 metrow, ale w srodku obwodnicy. 200k euro. BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA. Czy Polska zwariowala? To nawet mnie, dobrego specjaliste, co pracowalem za granica za niezle euro rocznie nie stac na te mieszkania. 5 lat oszczedzania a predzej mnie stac na mieszkanie w Berlinie czy Paryzu niz we Wroclawiu. Przeciez to nawet nie sa ceny pod zagraniczne pieniadze. Juz widze jak jakis Helmut czy John postanawia "Tak, na bank kupie ten kurnik we Wroclawiu z swietnym ROI" kiedy w tej samej cenie moge miec dwa mieszkania w Hiszpanii na wakacje lub mieszkanie na wynajem w swoim miescie. Przeciez to jest szalenstwo? Jak mnie nie stac po naprawde dobrych zarobkach za granica to jak korpoludkow z SSC ma na to stac? I wszyscy co pracuja we Wroclawiu jako Account Payable specialists albo HR Manager albo Javascript dev stac na te mieszkania i na te raty? Wroclaw lekarzami i programistami stoi? Co jest?Plakac sie chce #zalesieP.S.:Nie wazne skad wracam ani po co ani gdzie pracowalem

