czaicie ze w obecnych czasach sa dziesiatki tysiecy ludzi (jak nie setki) którzy jedyne co potrafia zrobic po calym dniu tyrania w pracy i zjedzeniu obiadku to odpalenie tv i gapienie sie w ekran do pozna w nocy i do spanka i od nowa nazajutrz karuzela... ok, nic mi do tego kto co robi ze swoim czasem - chca ich wybor. jednak jest to ogromnie przykre, ze z calego wachlarza mozliwosci jakie oferuja dzisiejsze czasy i miejsce w ktorym dane nam zyc - decyduja sie na rozrywke najprostszego sortu. jeszcze gdyby tam bylo cos ciekawego jak powiedzmy w latach 90 gdy wchodzily pierwsze kablowki - to byl szok ze nagle tyle kanalow, naukowe discovery czy national geographic to byly kopalnie ciekawych programow naukowych, nawet taki kanal jak cartoon netwoork w pierwszych latach to byly dosc dobre bajki dla dzieciakow. odpalam tv teraz po kilku latach nieogladania i szok - praktycznie 90% kanalow w godzinach 16-18 czyli typowo po pracy to gowno paradokumenty, i serio - sa ludzie ktorzy w to wierza, ze to na prawde wszystko. w wiekszosci produkcji krzyki - glownei kobiety na facetow, zdrady, itp. o kanalach bajkowych dla dzieci nawet nie ma co sie rozpisywac bo to porazka. sa jeszcze kanaly informacyjne -ok, sa sytuacje, ze cos sie wydarzylo waznego i to jest pierwsze zrodlo informacji o tym zdarzeniu, sa sytuacje ze moze byc to pomocne. ale sa ludzie ktorzy ogladaja to non stop. i co niby te informacje im daja? nawet gdyby byli mega poinformowani przed wszystkimi co i jak - zupelnie to na ich zycie nie wplynie, nie poprawi komfortu a moze jedynie wpedzic w depresje bo umowmy sie, w wiadomosciach raczej pokazywane sa tragedie ludzkie a nie mile i pokrzepiajace informacje. ogladajac to non stop po paru miesiacach mozna popasc w solidne problemy psychiczne.filmy? wiekszosc to gnioty, albo odgrzewane po raz setny hitowe kinowki ktore kazdy widzial z 10 razy ale i tak sie ogladaja.w czasach gdy na wyciagniecie reki mamy dostep do vod, aby poznac cos nowego.calosc oczywiscei okraszona gigantyczna iloscia reklam, nie dosc ze program przerywany co chwila pasmem reklamowym (a bardziej pasmo reklamowe przerywane programem), to lokowanie produktow praktycznie wszedzie - od serialuku po sniadaniowke.serio, nie szkoda tym ludzia wlasnego zycia, czasu? maja je jedno a tak trywialnie je marnuja.i teraz pewnie padna zdania - co sie wywyzszasz, moze lepszy jestes? nie, tez trwonie swoj czas ale majac np dzieci wolalbym poswiecic im czas niz bezmozgowo gapic sie w ekran telewizora. jak bylem mlody to ktos mi podobnie doradzal ale wtedy tego nie rozumialem, teraz dopiero po latach widze co chcial pokazac.nie znam tez nikogo kto doszedl do jakis konkretnych pieniedzy i oglada notorycznie tv. co wiecej, wiekszosc gwiazd z ekranu ktore podziwiacie, sledzicie ich zycie w kolorowych czasopismach z wypiekami na twarzy nie ma telewizora w domu, checi i ochoty zeby to ogladac. maja za to spacery z dziecmi, psami, wypady do knajpek na dobre jedzenie, spotkania. nie marnujcie zycia zyjac zyiem innych #gorzkiezale

