Prosta lekcja, którą dało mi życie: masz znajomych to masz dziewczynę i to działa nawet jak jeteś mało atrakcyjny. Sprawdzone na sobie i na przykładzie innych. Ta zasada działa głównie na etapie szkolno-studenckim a potem jest ULTRA ciężko o znajomych.1) W szkole chodziłem za normikami bo nie chciałem być najniżej w hierarchi (z nich się bardziej naśmiewano). Ze mnie też czasem robili beke ale musiałem to znieść, bo trzymanie z nimi dawało mi korzyści -> nowe towarzystwo, uczesnictwo w akcjach, integracja z innymi. Bywało tak, że jakaś laska miała ich już dość bo odwalali grube akcje i po czasie wyszło że pisaliśmy ze sobą bo byłem "jedyny normalny".2) Na studiach byłem zmuszony robić nowe znajomości żeby przetrwać (nie umiałem robić notatek, potrzebowałem pomocy) i tak poznałem wiele koleżanek, które traktowały mnie jako kolege ale z jedną na tyle często wymienialiśmy informacji że postanowiliśmy się spotykać kilka razy.3) Ludzie których znam z widzenia potworzyli pary głównie w swoich ekipach w jakich do tej pory byli. Niekiedy nawet jak zerwali ze sobą to po jakimś czasie utworzyła się nowa para ale nadal z tej samej ekipy i nie było żadnych kwasów po ex.#znajomi #zwiazki #relacje #przegryw #blackpill #tinder

