Opublikowane
Pytanie konkretnie do #niebieskiepaski, które są w poważnych związkach i jednocześnie uznają prawdziwość naukowej formy #blackpill:Jak radzicie sobie z napięciem pomiędzy pożądaniem, kochaniem, i przywiązaniem do swojej partnerki a świadomością pewnych uniwersalnych prawd dotyczących kobiecej natury? Mam na myśli obserwacje dotyczące oportunistycznego stylu kobiecej miłości, niemożności głębokiego empatyzowania z mężczyzną, stosunku kobiet do męskich słabości, większego kobiecego egoizmu (znacznie rzadsza współpraca w dylemacie więźnia), i wszelkich niewdzięczności, jakie spotykają mężczyzn za zbudowanie cywilizacji, odpowiadanie za kluczową infrastrukturę w ryzykownych i niedocenianych zawodach, a także dokładanie do systemu podatkowego (na który kobiety mają sumarycznie negatywny wpływ).Jak radzicie sobie z naturalną potrzebą kochania i bycia kochanym, pożądania i bycia pożądanym, opiekowania się i poczucia, że ktoś się nami opiekuje, a trudnością polubienia i szanowania kobiet w kontekście wszystkich rzetelnych statystyk i prac naukowych, które pokazują ich stosunek do mężczyzn i życiowe strategie? Jak w prawidłowy i zdrowy sposób rozwiązać ten dyzonans poznawczy? Wiadomo, że nie doradzi tu żaden psychoterapeuta, który nie zna tych danych i kształcony był w duchu gynocentrycznej ideologii. #redpill #pytanie #zwiazki #seks

Dołączone media•grafika

maxresdefault
––

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (4)
mirko_anonim
Opublikowane
@FerdynandMagellan Samodzielne adresowanie swoich problemów i uzyskanie maksymalnej niezależności to oczywiście dobry pomysł, a związek to nie relacja matka-dziecko. Tu się zgadzamy.Schody zaczynają się jednak dalej:- Generalnie nie ma czegoś takiego, jak pełna czy nawet znaczna indywidualna niezależność. Gdyby tak było, ludzie nie cierpieliby, nie chorowaliby, i nie umierali z samotności/problemów związkowych lub w związku z nimi.- Nie wiem, jak miałbym doceniać "psycho-duchowe" wsparcie ze strony kobiety w jakiejkolwiek formie, i jak kobieca natura miałaby być sama w sobie atrakcyjna. Co jest pociągającego w braku empatii wobec mężczyzn i większej interesowności na poziomie indywidualnym i systemowym (feminizm i mizandria)? Dziecko czy pies jest naturalnie interesowne, ale moim zdaniem - o ile można w ogóle dokonać takiego porównania między różnymi kategoriami - zdecydowanie bardziej kochające i życzliwe.
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Nikt normalny tych bzdur wykopkowych nie bierze na serio.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@bigos555 Czytaj uważnie. Ja nikomu nie odbieram takiego prawa, tylko piszę o tym, że sposób, w jaki kobiety traktują mężczyzn (zważywszy na ich historyczne i aktualne zasługi) świadczy o niewdzięczności, przez którą trudno je lubić. Pytam zatem facetów w związkach, jak udaje im się pogodzić świadomość kobiecej natury ze zdrowym funkcjonowaniem w związku.
Moderator razzor91
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@kosmita Okej, praktycznie nie istnieje prawdziwie romantyczna miłość kobiet do mężczyzn, ale pytam o to, jak radzą sobie faceci, którzy mają pełną blackpillową świadomość i jednocześnie trudną do wyzbycia się potrzebę takiej idealistycznej miłości jak z licealnych lat.
Moderator razzor91
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

closygbcd00zl0m5bmp328cdz

Dodane: 10 listopada 2023 - 19:32:23
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy