Czy Wy rowniez tak macie ze Wasz rok jest podzielony na rozne fazy? Ja ostatnio odkrylem ze np. mam 4 fazy1. faze silowni ze bede chodzil religijnie przez pare miesiecy na silownie gdzie mam rozpisany swoj program, diete i cele a pozniej albo sie rozchoruje lub cos zaboli i odstawiam wysilek fizyczny. 2.Wtedy wskakuje faza "Grania" i wracam z pracy i gram. Z 5x w tygodniu silowni z bieganiem oraz plywaniem i graniem w siatke zamieniam sie w piwniczaka co ogrywa swoj backlog jak robot. Gra za gra na steamie. 3. Pare miesiecy mija i zaczyna mi brakowac kontaktu ludzkiego i wtedy wchodzi faza "impreza" gdzie chodze wiecej na sporty ale z celem gadania, wracam na wolontariat, chodze na piwo, zwiedzam swiat, chodze na randki. To wtedy mi pokazuje jak inne osoby pna sie do przodu co powoduje faze:4. nauki i robienia certyfikatow. Siadam jak szalony do testow, ksiazek i kursow online i odhaczam jeden za drugim. Rozsylam CV, chodze na rozmowy rekrutacyjne, chdoze na kawe z headhunterami i tyle siedzenia powoduje ze zaczynam tyc i bam wskakuje w nastepny "rok" i wracamy do pierwszej fazy.Tak funkcjonuje od kiedy zaczalem prace zawodowa 10 lat temu bo nie jestem w stanie wszystkiego pogodzic w tygodniu. Musze miec fazy bo jak one sie przenikaja to wtedy mam wrazenie ze nic mi nie wychodzi bo sobie mysle "aaa zamiast cwiczyc to pogram" albo "aaa zamiast pograc pojde na piwo" I wtedy ani nie trzymam diety, ani granie nie sprawia przyjemnosc, a jak ide na piwo to mysle o ilosci kalorii co wypijam zamiast cwiczyc.Tez tak macie hahaha?#psychologia #zdrowie #zwiazki #logikaniebieskichpaskow #mikrokoksy

