Opublikowane
Pewnie jacyś ćwierćinteligenci wrzucą klasycznego mema jak fedora. Wszystko zrobią ze strachu przed jednostką, która wykracza poza ich bańkę. Nie neguję istnienia przegrywów, bo uważam, że większość ludzi jest nieporadna i pewnie istnieją tacy, którym to określenie pasuje. Ale zastanawia mnie skąd u ludzi bierze się jakieś skupienie na tym jak oceniają ich inni, na tym aby być w relacji i wieczne użalanie się. Jako osoba niezależna, która nigdy nie czuła motywacji do pozwania innych ludzi (ale nie jestem aspołeczny) po prostu tego nie rozumiem. Nie posiadam też emocji (przynajmniej węwnętrznych, bo mam substytut) i np z rodziną jestem w "relacji" z przyzwyczajenia. Nie tęsknie pomimo lat rozłąki, nawet o nich nie myślę. Po szkole nigdy nie utrzymywałem relacji z nikim. Chyba, że ktoś mieszkał obok mnie to wiadomo, że coś zdarzyło się porobić, ale to ten sam argument jak realacje w szkole czy z rodziną. Po prostu ukształtowała je rzeczywistość. Widziałem wpis, że ktoś ma 30 lvl i nie był w związku, i tam dalej płacz xDD ja mam prawie 30 lat i nigdy nie miałem ochoty na bliską relację, seks itd. Tam gdzie ja kieruje się jedynie umysłem u innych wygląda na to, że pojawiają się dodatkowe instynkty pierwotne(?), które narzucają im cykl życia XD#przegryw #bekazpodludzi #psychologia
02

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (1)
mirko_anonim
Opublikowane
Nie wiesz skąd? wszystko się bierze z warunków wychowania, od rodziców, od bliskiego środowiska.
Moderator Jailer
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clmhnizds03gd0m3vff62atvx

Dodane: 13 września 2023 - 13:21:39
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy