Ja w wieku 14 lat:- Mamo, tato, kupicie mi smartfon? Bo wszyscy moi znajomi taki mają i nie chciałbym się czuć wykluczony, że wszyscy umawiają się gdzieś przez chat na Facebooku, wysyłają sobie zdjęcia, a mnie to wszystko omija i nie wiem o czym wszyscy rozmawiają dopóki wieczorem nie wejdę na komputer.- Nie anon, tobie smartfon niepotrzebny, bo mi jesteśmy twoi rodzicie i lepiej znamy twoje potrzeby.- Mamo, tato, mogę iść na zabawę andrzejkową ze znajomymi ze szkoły? (Bo będzie tam dziewczyna, w której jestem zakochany i mówiła, że fajnie jakbym był).- Nie anon, bo ostatnio dostałeś złą ocenę, więc za karę masz siedzieć w domu i się uczyć.Ja w wieku 15 lat:- Mamo, tato, mógłbym z Wami nie jechać na wakacje tylko zostać w domu z dziadkami, bo wolałbym spędzić wakacje ze znajomymi ze szkoły, żeby nic fajnego mnie nie ominęło? (Np. zaproszenie na hehe imprezkę do koleżanki w której jestem zakochany)- Nie ma mowy anon, masz jechać z nami, masz dopiero 15 lat to przecież sobie nie poradzisz przez tydzień pod opieką dziadków.10 lat później:- Ty Janusz czemu anon nigdy nie miał dziewczyny i nie wychodzi z domu? (Pewnie jaki ciepły).- No synek hehe, jak będziesz miał żonę i dzieci to ci kupimy mieszkanie albo wybudujemy dom. (No tylko, najpierw babe musisz mieć, żebyśmy widzieli, że ty nie ciepły jaki hehe).- Janusz czemu on z nami rozmawiać nie chce i cały dzień w pokoju siedzi? (Pewnie ciepły)#przegryw #depresja #feels

