Opublikowane
Jestem ciekawa, czy jest tu ktoś w podobnym stanie ducha. Mam 32 lata, a czuję się jakbym miała 22 i rozjechałam się ze znajomymi. Pisze z anonima, bo sa osoby, które wiedzą, że mam tu konto. Od jakichś dwóch lat zarabiam w końcu dobre pieniądze i zawsze muszę coś odłożyć, ale chcę też wykorzystywać - mam TONY energii na wyjazdy, różne przygody, nowe doświadczenia (skok ze spadochronem, nurkowanie). Nie musi to być też takie wymyślne, cieszy mnie wyjście na basen i siłownię, chodzę z psem po lesie parę razy w tygodniu, spacer, rower, grill na działce, wszystko fajne. Cieszy mnie nawet pomaganie kuzynce w zbiorze borówek i robienie z nich babeczek. Po prostu uwielbiam być poza domem i korzystać z życia. Po paru latach przymulenia, czułam, że odżyłam, chce mi się, podoba mi się. Disclaimer: nie, w moim przypadku nie oznacza to "chlania, ćpania i ruchania". Nie przyjmuję żadnych używek, nie piję żadnego alkoholu, bo nie lubię, i mam stabilny zdrowy związek, mówiąc o przygodach chodzi mi po prostu o zwiedzanie Polski i świata i korzystanie z pieniędzy w sposób dający mi radochę, bo zupełnie nie interesuje mnie kupowanie ubrań, kosmetyków czy gadżetów - zdecydowanie wolę wydawać hajs na fajne wspomnienia.Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę. I do pewnego momentu naprawdę tę drużynę miałam. Problem w tym, że w wieku 30+ umówienie się z kimś na kawę to wysiłek logistyczny i planowanie kilka tygodni do przodu, a o bardziej zaawansowanych spotkaniach można w ogóle zapomnieć. To jest dramat jakiś xD Czuję się młoda jak nigdy, a moi przyjaciele rozmawiają już tylko o dzieciach i PLANACH EMERYTALNYCH, niechętni na jakiekolwiek wychodzenie z domu. Przestałam ich oczywiście uszczęśliwiać na siłę i staram się stworzyć sobie nowe grono, ale jestem trochę zaskoczona, jakie to jest trudne. Teraz jeszcze jest lato i mam poczucie, że każdy dzień spędzony w domu, to dzień stracony. Gdzie poznać ziomeczków chętnych na takie wypady, którzy nie są hermetycznie zamkniętą grupą?Starając się z góry zaadresować pewne odpowiedzi- tak jak wspomniałam, zarzut, że "dziwie sie znajomym, że w wieku 30 lat nie chcą walić wódy co weekend" jest bezzasadny, zazwyczaj robię za nadwornego kierowcę i nigdy nie było tak, że spędzamy ze sobą czas tylko po pijaku, przez lata jeżdzilismy ze sobą na wakacje i robiliśmy wiele ciekawych rzeczy- jestem bardzo otwarta jeżeli chodzi o aktywności, jest bardzo mało rzeczy, których nie lubię robić, a tak naprawdę liczy się głównie sam fakt bycia razem- moi znajomi też mają hajs, nie mówię, żeby skakać ze spadochronem co tydzień, całkowicie pasują mi również darmowe rozrywki czy drobne wypady- jak już wspomniałam, również odkładam pieniądze ("przynajmniej twoi znajomi są odpowiedzialni, zobaczymy za 20 lat!!!"), zwłaszcza że nie planuję mieć dzieci, więc oczywiście myślę o zabezpieczeniu na przyszłosć, ale do głowy by mi nie przyszło gadanie o tym pół spotkania, a drugie pół o kolejkach do lekarza, no geriatria w chuj- czy naprawdę wszystkim tak odpierdala jak mają dzieci, i stwierdzają, że teraz to już tylko dom, praca i plany emerytalne? Przyjęłam do wiadomości ,że wiele sie zmieni, ale takiego poziomu się nie spodziewałam- dzięki Bogu za niebieskiego, który też lubi być aktywny, ale to po prostu zawsze ja muszę się starać, organizować, szukać ludzi, itd. Czuję sie jak jakis kosmita czasami :D- przez chwilę myślałam, że zostałam wykluczona jako bezdzietna lambadziara i znajomi spotykają się z innymi dzieciatymi, ale już wiem, że tak nie jest, zresztą to nie chodzi tylko o dzieciatych, młodych ziomali bez zobowiazań też ciężko wyciągnącPrzepraszam za przydługą rozgaworę, może komuś będzie chciało się odpisać.#niewiemjaktootagowac #rozrywka #dzieci #przemyslenia #rozowepaski #niebieskiepaski
027

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (3)
mirko_anonim
Opublikowane
@wykopowy_brukselekjak sobie z tym radzisz na co dzień? znalazłeś mimo wszystko jakieś grono przygodowe? Co lubisz robić?
mimo ze sam mam dwojke dzieci to nigdy nie gadam o dzieciach ze znajomyi i ucinam od razu takie pogawedki bo to nudne jak cholera
taki kumpel to skarb, no i też pokazujesz, że nie trzeba dziczeć w domu jak sie jest rodzicem
Moderator Dipolarny
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@wykopowy_brukselekjak sobie z tym radzisz na co dzień? znalazłeś mimo wszystko jakieś grono przygodowe? Co lubisz robić?
Moderator Dipolarny
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@lexico no właśnie cholera mam wrażenie, że nasi rodzice tacy nie byli, jako dzieciak ciągle pamiętam że gdzieś wychodziliśmy, plus jak patrzę teraz na ich oraz ich znajomych, to się dość często spotykają, dzwonią do siebie, robią grille, imieniny, itd. Mam wrażenie, że to millenialsi sie tak zapuszkowali.
Moderator wykopowy_brukselek
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clkgoopgc03ja37ed90pfdjfx

Dodane: 24 lipca 2023 - 11:46:55
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy