Przyczyną mojego fatalnego stanu psychicznego od lat jest fakt, że mam małego penisa, jest to moje główne zmartwienie o którym nikt nie wie.Konkretnie, żeby było wiadomo o czym mowa: we wzwodzie 12 cm długości jak przycisnę linijkę nas penisem i około 10 cm obwodu, długość w spoczynku różnie od 3 cm do 6 cm, a czasami potrafi prawie cały schować się do środka - nie mam pojęcia od czego to zależy, co prawda mam nadwagę przez co też dość sporo tłuszczu na tzw. nadpenisiu.Jeszcze wieku około 16-17 lat łudziłem się, że mężczyzna niby rozwija się do 21 roku życia i jeszcze urośnie, ale złudne to były nadzieje i od tego czasu czuje się jeszcze gorzej. Aktualnie mam 26 i od gimnazjum nic mi nie urósł, czuję się jakbym nadal był dzieckiem, a nie pełnoprawnym mężczyzną.Jak stoję nagi przed lustrem to żałośnie to wygląda. Fatalna sprawa, że kobiety mogą sobie bez problemu zrobić piersi, pupę czy waginoplastykę, a na małego penisa nie ma rady. Szkoda, że tak mało się o tym mówi w kontekście ruchu bodypositive, bo o ile ciało można wyrzeźbić, niektóre rzeczy poprawić jakąś chirurgią estetyczną, to na to nie ma się żadnego wpływu. Zawsze jest mi ciężko jak ktoś w towarzystwie żartuje z małych penisów, a mnie w środku skręca z żalu.Najgorsze w tym wszystkim, że jestem całkiem przystojny (aktualnie trochę zaniedbany przez sporą nadwagę), w czasach szkolnych miałem bardzo dobre powodzenie u dziewcząt, no ale właśnie zawsze doskwierał mi brak pewności siebie w relacjach z płcią przeciwną przez małego penisa. Raz nawet w liceum młodsza koleżanka proponowała mi zostanie na noc jak ją odprowadzałem do domu, ale odmówiłem, bo bałem się upokorzenia. Od tamtego czasu odpuściłem, sobie wchodzenie intymne relacje z dziewczynami, bo boję się, że było by to dla mnie zbyt okrutne na etapie zbliżenia.Niby wykształcenie jest, dobra praca w korporacji, brak zakoli, całkiem sporo pieniędzy, twarz mocno wyjściowa, a jednak przegryw, przez jedną rzecz, która rzutuje bardzo mocno na psychikę w wielu aspektach życia. Strasznie odbiera to motywacje do cieszenia się życiem.#przegryw #depresja #zwiazki

