Wyjechałem na #emigracja do #uk przed pandemią i tak już zostałem. Miałem urlop dziekański na #studbaza i chciałem zarobić na magisterkę, żeby się utrzymać ale nie wróciłem bo najpierw nie miałem możliwości, potem stwierdziłem, że zbiorę na wkład własny bo nie chce płacić całe życie za wynajem i kryzys mi tego nie ułatwi. Skończyło się tym, że nie mam wyższego, zapierdalam w fabryce co prawda za dobre pieniądze, ale co z tego jak ciągle powraca depresja, że rzuciłem dobre studia a rokowalem na coś więcej niż pracownik fizyczny, znajomi siedzą w klimatyzowanych biurach po gówno kierunkach a ja zostałem robolem. O wznawianiu nie ma mowy bo już jestem za stary, zacząłem je i tak późno i 30 lvl teraz. Czasami mam myśl, że to był bilet w jedną stronę i czas zapomnieć o swojej ojczyźnie a z drugiej strony byłem zawsze związany z polską kulturą i nie mogę się odnaleźć w prostym świecie. Depresja nasiliła się do tego stopnia, że wyalienowalem się całkowicie i nachodzą mnie mysli, że moje życie już się skończyło. Do tego cały czas plotki, że furtka do #it jest już zamknięta, demotywuje to do jakiegokolwiek rozwoju. Nie wiem co robić. Nigdy nie pomyślałem, że zostanę robolem i jedyne wytchnienie od codzienności to będzie otworzenie piwa po pracy i gapienie się w ekran. Chyba się poddałem. #zalesie

