Mam 50k zł oszczędności na polskim rachunku oszczędnościowym i 150k zł w polskich obligacjach, a teraz chcę mądrze zainwestować pozostałe 310k zł. Cel to wieloletnie oszczędzanie o niskim stopniu ryzyka (podwojenie kapitału w 10-15 lat przy niemal zerowym doświadczeniu inwestycyjnym i minimalnym zarządzaniu portfelem). Co myślicie o takiej alokacji?- 40k: konta #ike i #ikze: do rocznego limitu, w globalne akumulacyjne #etf (jakie są najlepsze w #bos #bossa?)- 270k: 30k w europejskie #obligacje (jakie?) i 30k w amerykańskie obligacje (jakie?) + 210k w globalne (total market cap) akumulacyjne ETFy, np. w Vanguard Total World Stock ETF + iShares Core MSCI EM IMI UCITS ETF USD Acc w stosunku 1:1. Planuję wykorzystać trzy platformy brokerskie (np. #xtb #degiro #firstrade), przesyłając po 90 tys. na każdą z nich. Celem takiego rozdrobnienia byłaby minimalizacja ryzyk związanych z upadkiem jednej z platform czy #vanguard lub #blackrock - cóż, żyjemy w dobie dziwnych zawirowań na globalnych rynkach.Oszczędności z comiesięcznej pensji przeznaczałbym następnie na te globalne akumulacyjne ETFy (60%) oraz obligacje europejskie i amerykańskie (20%), czyli rozdzielałbym 80% na trzy platformy brokerskie, a resztę (20%) przesyłałbym na polski rachunek oszczędnościowy i może kupiłbym trochę złota.Pytanie: czy to dobra strategia? Czy teraz jest dobry czas na zakup funduszy i obligacji, zważywszy na to, że 60% globalnego rynku funduszy to USA, a te dodrukowały mnóstwo dolarów o spadającej wartości i mają głosować za zaprzestaniem spłacania długu, co wydaje się grozić poważnymi zawirowaniami i potencjalnie nawet konfliktem z Chinami? A może to błąd pt. "teraz jest wyjątkowy czas" i warto kupować, bo za 15 lat i tak się wyrówna i podwoi?#fundusz #fundusze #etf #gielda #akcje #obligacje #finanse #oszczednosci #oszczedzanie #pieniadze #inwestowanie #inwestycje

